RPO w obronie tablicy pamięci ofiar Gustloffa
2010-02-04
aktualizacja: 2010-02-04 18:59
fot. Robert Kowalewski / AG
Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski wystąpił w czwartek w obronie redemptorystów, którzy specjalną tablicą upamiętnili w Gdyni ofiary trzech zatopionych w 1945 roku niemieckich statków: "Wilhelm Gustloff", "Goya" i "Steuben".
"Pamięć o ofiarach należy do kanonów naszej cywilizacji. Tym bardziej, że mieliśmy do czynienia ze śmiercią tysięcy cywilów, w tym kobiet, starców i dzieci" - napisał rzecznik. "Rozumiem, iż troska o prawdę historyczną oraz ból poniesionych przez Polaków strat nakazuje ostrożność. Ale nie powinna ona w żadnym wypadku hamować procesu pojednania, który pomyślnie, choć nie bez przeszkód, rozwija się pomiędzy Polakami i Niemcami. Jego kierunek wyznaczyli m.in. polscy biskupi zwracając się przed laty do Niemców ze słynnym apelem przebaczamy i prosimy o przebaczenie" - czytamy w oświadczeniu rzecznika.
Kochanowski podziękował w swoim stanowisku ojcom redemptorystom za ich inicjatywę. Zdaniem rzecznika pomysł ten "godnie wpisuje się w dzieło zbliżenia współpracy i wzajemnego poszanowania narodów europejskich".
Tablicę dla upamiętnienia ok. 20 tys. ofiar zatopienia trzech niemieckich statków odsłonięto w sobotę w gdyńskim kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Piotra Rybaka, kierowanym przez redemptorystów. Obchody 65. rocznicy zatonięcia tych statków, połączone m.in. z nabożeństwem ekumenicznym, zostały zorganizowane przez Związek Ludności Niemieckiej w Gdyni.
Przeciwko takiej formie upamiętnienia ofiar z trzech niemieckich statków zaprotestowali dwaj pomorscy posłowie PiS - Zbigniew Kozak i Andrzej Jaworski.
"Wmurowanie tablicy pamiątkowej jest formą wyjątkowego wyróżnienia, porównywalną do postawienia pomnika" - napisali w liście posłowie. Parlamentarzyści PiS przypomnieli, że na "Gustloffie" znajdowało się m.in. ponad 900 oficerów i marynarzy, którzy mieli stać się załogą niemieckich okrętów podwodnych U-Boot oraz wielu innych żołnierzy i funkcjonariuszy III Rzeszy. "Nie bez znaczenia jest również fakt, że większość cywilnych ofiar stanowiły osoby, które zajęły wcześniej mieszkania wypędzonych Gdynian i przejęły ich dobytek" - podkreślili autorzy listu.
"Wilhelm Gustloff", niemiecki statek pasażerski sprzed II wojny światowej, został zatopiony 30 stycznia 1945 r. na północ od Łeby. Ewakuowano nim z Gdyni niemiecką ludność przed nacierającymi wojskami radzieckimi. Liczba ofiar to ok. 10 tys. osób, uratowało się ponad 800.
"Goya" - niemiecki motorowy statek transportowy - w swoim ostatnim rejsie płynął w konwoju statków wiozących niemieckich uciekinierów z Prus Wschodnich i Gdańska. Poszedł na dno 16 kwietnia 1945 r. u południowego cypla Mierzei Helskiej po ataku radzieckich bombowców i okrętu podwodnego. Zginęło ok. 6-7 tys. osób. Uratowano 165 rozbitków.
"Steuben" - w czasie wojny używany jako transportowiec wojska - został zatopiony 10 lutego 1945 r. Woda pochłonęła ok. dwóch tys. żołnierzy, 350 lekarzy i pielęgniarek oraz ok. tysiąca cywilów. Uratowano ok. 600 pasażerów.
Kochanowski podziękował w swoim stanowisku ojcom redemptorystom za ich inicjatywę. Zdaniem rzecznika pomysł ten "godnie wpisuje się w dzieło zbliżenia współpracy i wzajemnego poszanowania narodów europejskich".
Tablicę dla upamiętnienia ok. 20 tys. ofiar zatopienia trzech niemieckich statków odsłonięto w sobotę w gdyńskim kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Piotra Rybaka, kierowanym przez redemptorystów. Obchody 65. rocznicy zatonięcia tych statków, połączone m.in. z nabożeństwem ekumenicznym, zostały zorganizowane przez Związek Ludności Niemieckiej w Gdyni.
Przeciwko takiej formie upamiętnienia ofiar z trzech niemieckich statków zaprotestowali dwaj pomorscy posłowie PiS - Zbigniew Kozak i Andrzej Jaworski.
"Wmurowanie tablicy pamiątkowej jest formą wyjątkowego wyróżnienia, porównywalną do postawienia pomnika" - napisali w liście posłowie. Parlamentarzyści PiS przypomnieli, że na "Gustloffie" znajdowało się m.in. ponad 900 oficerów i marynarzy, którzy mieli stać się załogą niemieckich okrętów podwodnych U-Boot oraz wielu innych żołnierzy i funkcjonariuszy III Rzeszy. "Nie bez znaczenia jest również fakt, że większość cywilnych ofiar stanowiły osoby, które zajęły wcześniej mieszkania wypędzonych Gdynian i przejęły ich dobytek" - podkreślili autorzy listu.
"Wilhelm Gustloff", niemiecki statek pasażerski sprzed II wojny światowej, został zatopiony 30 stycznia 1945 r. na północ od Łeby. Ewakuowano nim z Gdyni niemiecką ludność przed nacierającymi wojskami radzieckimi. Liczba ofiar to ok. 10 tys. osób, uratowało się ponad 800.
"Goya" - niemiecki motorowy statek transportowy - w swoim ostatnim rejsie płynął w konwoju statków wiozących niemieckich uciekinierów z Prus Wschodnich i Gdańska. Poszedł na dno 16 kwietnia 1945 r. u południowego cypla Mierzei Helskiej po ataku radzieckich bombowców i okrętu podwodnego. Zginęło ok. 6-7 tys. osób. Uratowano 165 rozbitków.
"Steuben" - w czasie wojny używany jako transportowiec wojska - został zatopiony 10 lutego 1945 r. Woda pochłonęła ok. dwóch tys. żołnierzy, 350 lekarzy i pielęgniarek oraz ok. tysiąca cywilów. Uratowano ok. 600 pasażerów.
- 17 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Re: RPO w obronie tablicy pamięci ofiar Gustloffa
miro222
04.02.10, 19:47
Nie, panie kolego. Następna powinna się pojawić na cześć głupoty posłów PiS.Zupełnie nie rozumiem tak skrajnego cynizmu. Chłopaki, chcecie zaistnieć?Zróbcie coś pożytecznego. »
-
przeniesc tablice na cmentarz wojenny
3miastowy
04.02.10, 19:53
ofiary operacji wojskowej 'Hannibal' przeprowadzonej przez niemiecka marynarkewojenna moze upamietniac tablica pamiatkowa na centralnym niemieckim cmentarzuwojskowym pod Szczecinem. »
-
RPO w obronie tablicy pamięci ofiar Gustloffa
01kazimierz
05.02.10, 09:55
Wreszcie RPO robi coś pozytywnego.Wstydzę się za takiego pOSŁA.Brawo ksiądz z Gdyni.Szanujmy cmentarze polskie, żydowskie,niemieckie i żołnierzy radzieckich.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Czas Gdyni: te inwestycje wpłynęły na ...
- Radny idzie z miastem do sądu, bo nie ...
- Zmiany w centrum Gdyni. Dalmor jeszcze poczeka
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Pobił dziewczynę na randce i zadzwonił do ...
- Jest metadon, ale są i problemy. Tylko ...
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Poznaj najniebezpieczniejsze ulice ...
- Życie Lecha Wałęsy: Sharon Stone i świat ...
- "Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ...
- Motorniczowie pamiętajcie, że ciepły ...
- Pół tony holenderskiej trawy w oponach [wideo]
- Eurolot rozwija się w Gdańsku. Więcej połączeń



