W poniedziałkowym kalendarium abp. Leszka Sławoja Głódzia ujawnionym na stronie internetowej Archidiecezji Gdańskiej napisano, że arcybiskup weźmie udział w bierzmowaniu dorosłych w Gdyni.
Ale jak się dowiedzieliśmy, tego dnia arcybiskup organizował ważną uroczystość - na godz. 15 w Gdańsku-Oruni odbyło się wkopanie kamienia węgielnego pod jego nową siedzibę.
Dlaczego arcybiskup Głódź chce wyprowadzić się w Oliwy?
Dlaczego Głódź, który jest przewodniczącym Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Episkopatu Polski nie informował o uroczystości?
- Arcybiskupowi zależało na dyskrecji - mówi jeden z księży. Wejścia na posesję pilnowali ochroniarze. - Media nie zostaną wpuszczone na uroczystość, to prywatny teren biskupa - usłyszeliśmy przy bramie.
Wmurowanie kamienia węgielnego odbyło się w obecności biskupów, wojskowych i najważniejszych polityków w regionie. Zabrakło jedynie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który przebywa w Izraelu. Na zaproszenie abp. Głódzia odpowiedzi jednak wojewoda pomorski Roman Zaborowski (PO), marszałek
Jan Kozłowski (PO), prezydent Gdyni
Wojciech Szczurek, prezydent Sopotu
Jacek Karnowski.
- Usłyszeliśmy, że na koniec przyszłego roku siedziba ma być gotowa - mówi nam jeden z uczestników spotkania.
| Więcej we wtorkowej "Gazecie Wyborczej Trójmiasto" |