Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Wśród osób, które zdaniem pozwanego powinna wezwać sędzia Urszula Malak, znajdują się b. esbecy, historycy oraz politycy - m.in. prezydent Lech Kaczyński, Antoni Macierewicz, Bronisław Komorowski. Na liście są też stoczniowcy i działacze pierwszej "Solidarności" - jak Andrzej Gwiazda i Anna Walentynowicz.
Gdyby wniosek dowodowy został uwzględniony w całości, wówczas proces ciągnąłby się kilka lat. O swojej decyzji sędzia poinformuje najprawdopodobniej na kolejnej rozprawie 19 listopada.
Wyszkowski - były działacz Wolnych Związków Zawodowych - swoje zarzuty pod adresem Wałęsy przedstawił w listopadzie 2005 r. w TVP2 i TVN, zaraz po tym, jak przywódca "S" otrzymał od IPN status osoby pokrzywdzonej. Kilka dni po wystąpieniu Wyszkowskiego b. prezydent skierował do sądu pozew, w którym domaga się publicznych przeprosin i wpłaty 40 tys. zł na cel charytatywny.
Pierwszy wyrok - korzystny dla Wałęsy - zapadł w marcu ub. r., ale Wyszkowski odwołał się. Sąd Apelacyjny w Gdańsku nakazał sądowi pierwszej instancji sprawę zbadać ponownie. Drugi proces Wałęsa również wygrał, ale i tym razem Wyszkowski wniósł skuteczną apelację.
Wałęsa nie przyszedł na czwartkową rozprawę, bo wyjechał służbowo do Irlandii. Reprezentująca go mecenas Ewelina Wolańska złożyła wniosek o odrzucenie listy świadków i zakończenie procesu bez postępowania dowodowego.