W uroczystościach w Gdańsku weźmie udział trzy tysiące osób, ale uwaga będzie skupiona głównie na zagranicznych delegacjach - przede wszystkim na kanclerz Niemiec Angeli Merkel i premierze Rosji Władimirze Putinie.
- Ta rocznica ma ogromne znaczenie, po raz pierwszy w miejscu wybuchu wojny spotkają się przywódcy państw, które przed laty ten konflikt wywołały. To ważny symbol - mówi Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska.
Międzynarodowa część uroczystości rocznicowych zacznie się o godz. 15 na Westerplatte. Jako pierwszy przemówi prezydent Lech Kaczyński, a po nim Donald Tusk. Następnie głos zabiorą inni premierzy.
- Bardzo dobrze, że przyjeżdżają przywódcy państw, oby tylko się odpowiednio zachowali - mówi Jerzy Stawowski, kombatant z września 1939 r. - Merkel już przyznała, że to wina Niemców i z tym nie ma problemów. Ale co powie Putin? Czy uzna rolę żołnierzy września '39, czy będzie mówił o wojnie ojczyźnianej?
W Gdańsku od rana obowiązują nadzwyczajne środki ostrożności - zamknięte zostaną niektóre ulice, bezpieczeństwa gości strzec będzie kilkuset funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu i policji. Lotnisko im. Lecha Wałęsy przeżyje prawdziwe oblężenie. Premierzy przyjeżdżają do nas na jeden dzień, wyjątkiem jest Putin, który noc z poniedziałku na wtorek miał spędzić w Grand Hotelu w Sopocie. I wraz z otoczeniem liczącym 150 osób miał zająć cały hotel.
Już od godziny drugiej w nocy na Westerplatte będą zjeżdżać dziennikarze, dla których w hali magazynowej nieopodal kopca stworzono gigantyczne centrum prasowe. Akredytowało się ponad tysiąc osób - najwięcej z kraju, ale drugą grupą pod względem liczebności są Rosjanie - 60 osób, z Rumunii przyjechało ok. 30 osób, niewiele mniej z Niemiec. Oprócz mediów z niemal wszystkich krajów europejskich są dziennikarze arabskiej telewizji Al Jazeera, swoje ekipy przysłała japońska NHK, australijska ABC i amerykański Bloomberg.
Od godz. 4.15 niebo nad Westerplatte oświetlać będą reflektory. Uroczystości pod pomnikiem rozpoczną się o godz. 4.45. Na kilkanaście sekund, mimo sprzeciwu służb ochraniających VIP-ów, zgasną wszystkie światła. Po chwili z głośników rozlegną się salwy armatnie, a na pomniku wyświetlone zostaną wizualizacje.
Po widowisku multimedialnym goście złożą kwiaty, a premier otworzy wystawę opowiadającą historię Westerplatte i epizody wojenne. Zaraz po tym premier podpisze akt erekcyjny Muzeum II Wojny Światowej.
Placówka ma powstać na końcu ul. Wałowej w miejscu dzisiejszej zajezdni autobusowej. - Chciałbym zaprosić wszystkich do zwiedzenia muzeum 1 września za pięć lat - planuje prof. Paweł Machcewicz, dyrektor muzeum.
Polecamy - obchody upamiętniające wybuch II Wojny Światowej na Westerplatte