Lech Wałęsa był już dzisiaj rano po godz. 8 pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku. Złożył od siebie wieniec pod historyczną bramą Stoczni Gdańsk.
Wałęsa dużo mówił o aktualnej sytuacji w Stoczni. - Żałuję, że matka "Solidarności" należy do Ukrainy, to niewygodna sytuacja - stwierdził. - My 29 lat temu się tak nie cieszyliśmy, jak dzisiaj. Były strachy, wielkie znaki zapytania. Dzisiaj mamy już tę wolność, ale też się nie cieszymy. Źle jest z masowym zadowoleniem.
Komentował również list Władimira Putina do Polaków, który ukazał się w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".
- Nie obrażajmy się na Rosjan za ostatnie publikacje na temat Polski, współpracę z Niemcami i rozpoczęcie II wojny światowej - mówił Wałęsa. - Rosjanie mają problem ze swoją własną historią i to oni muszą się z tym problemem uporać.
Potem Wałęsa miał spotkanie z młodzieżą ze szkół noszących imię bohaterów Westerplatte. Były prezydent spotkał się z nią w I LO w Gdańsku, leżącym nieopodal bramy Stoczni. Opowiadał młodzieży o historii, polityce, globalizacji.
- Jeśli mi czas pozwoli to będę dzisiaj na obchodach, ale stanę gdzieś z tyłu w tłumie - powiedział nam Wałęsa.
Obchody kolejnych rocznic Sierpnia '80 od kilku lat budzą silne emocje. Od niedawna zostały zdominowane przez sympatyków Prawa i Sprawiedliwości, którzy głośno okazują tu swoje poglądy. Rok temu 31 sierpnia buczeli i gwizdali, gdy na scenie pojawił się marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, główny inicjator sierpniowego strajku. Gwizdano gdy padało nazwisko Lecha Wałęsy, zagłuszono prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który stanął w obronie obu. W tym roku podczas uroczystości pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców 4 czerwca wygwizdano m.in. wicepremiera Waldemara Pawlaka. Oklaski za każdym razem zbierał prezydent Lech Kaczyński i politycy PiS.
Na dzisiejsze uroczystości, które rozpoczną się ok. godz. 18.45, wybiera się prezydent Lech Kaczyński i wielu polityków PiS. Nie będzie premiera Donalda Tuska. Rząd będzie jednak silnie reprezentowany m.in. przez wicepremiera Waldemara Pawlaka, szefa MSZ Radosława Sikorskiego, ministra infrastruktury Cezarego Brabarczyka i minister pracy Jolantę Fedak.
Przed uroczystościami, ok. godz. 16, w siedzibie "Solidarności", prezydent Kaczyński będzie wręczał odznaczenia państwowe. Ma je otrzymać m.in. socjolog prof. Barbara Fedyszak-Radziejowska, były lider regionu mazowieckiego "S" Maciej Jankowski, były prezes TVP Marian Terlecki. Uhonorowany ma też zostać wiceszef stoczniowej "Solidarności" Karol Guzikiewicz, który w weekend pikietował pod domem premiera Tuska w Sopocie. Odznaczenia nie dostanie za to ksiądz prałat Henryk Jankowski, choć "Solidarność" już drugi rok z rzędu zgłaszała jego kandydaturę.
Polecamy - Wszyscy chcą na Westerplatte