Sąd: ruszył proces Karnowski-Kurski

Grzegorz Szaro
2009-06-19 aktualizacja: 2009-06-20 00:10
A A A Drukuj
Jacek Karnowski był w piątek na pierwszej rozprawie procesu, jaki wytoczył Jackowi Kurskiemu. Pozwany nie przyjechał do gdańskiego sądu Fot. Renata Dabrowska / AG
Prezydent Sopotu Jacek Karnowski domaga się od europosła PiS Jacka Kurskiego publicznych przeprosin i zapłaty 10 tys. zł na rzecz sopockiego hospicjum
Prezydent Karnowski twierdzi, że poczuł się obrażony wypowiedzią Jacka Kurskiego z lutego br. Na konferencji prasowej w Gdańsku wówczas poseł Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że w wydziale promocji sopockiego magistratu pracuje córka jednego z radnych. Miał to być przykład na to, że w Sopotem rządzi "układ".

- Na tej samej konferencji padły także bardzo obraźliwe słowa, jak: "patologia" "mafia", "przestępcza działalność". Pan Kurski, jako czołowy polityk PiS, przekroczył wszelkie granice obowiązujące w praworządnym państwie. Obrzucił mnie błotem i musi za to ponieść odpowiedzialność - mówi Jacek Karnowski.

W piątek przed Sądem Okręgowym w Gdańsku odbyła się pierwsza rozprawa. Europoseł nie przyjechał do sądu, a jego adwokat poprosił o oddalenie powództwa. Przekonywał, że wypowiedź Kurskiego nie może naruszać dóbr osobistych żadnej osoby.

- Pan Kurski nie wymienił przecież żadnego nazwiska. Poza tym, czy zatrudnienie w Urzędzie Miasta córki radnego jest czymś z gruntu nagannym, co naraża na szwank dobre imię prezydenta miasta? Tu nie ma za co przepraszać - mówił mecenas Bogusław Kosmus.

- Nie panu to oceniać. Skoro pan Karnowski poczuł się publicznie znieważony, ma pełne prawo domagać się za to przeprosin - odpowiedział aplikant adwokacki Maciej Śledź, który przyszedł na rozprawę z prezydentem Sopotu.

Sędzia Wojciech Midziak chciał doprowadzić do ugody.

- Czy strony mogą są dogadać i zakończyć spór poza salą sądową? - zapytał Midziak.

Kosmus: - Muszę zapytać mojego klienta. Wcześniej nie miałem okazji, bo o tej sprawie zostałem zawiadomiony dopiero w czwartek późnym wieczorem.

Karnowski: - Ugoda możliwa jest pod jednym warunkiem - pan Jacek Kurski musi mnie przeprosić.

Sędzia wyznaczył kolejną rozprawę na 2 października. Dojdzie wtedy do konfrontacji Jacka Kurskiego z prezydentem Karnowskim, bo obaj muszą stawić się w sądzie obowiązkowo.

Tymczasem 29 czerwca przed gdańskim sądem okręgowym rozpocznie się kolejny proces cywilny przeciwko Jackowi Kurskiemu. Pod pozwem podpisała się grupa 10 radnych z Sopotu. Poczuli się obrażeni wypowiedzią, jakoby "pod rządami Jacka Karnowskiego Rada Miasta Sopotu stała się prywatnym folwarkiem ludzi całkowicie uzależnionych od widzimisię prezydenta miasta". Radni domagają się publicznych przeprosin i wpłaty 50 tys. zł na konto hospicjum.

Polecamy - Sędzia Janusz K. bez immunitetu



Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów