Historia- tak, UNESCO - nie

opr mt
2009-06-16 aktualizacja: 2009-06-17 11:27
A A A Drukuj
O tym, że wpisanie terenów postoczniowych na listę UNESCO to zaprzepaszczenie szansy rozwoju całej metropolii piszą w liście otwartym do władz samorządowych i centralnych członkowie Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej - stowarzyszenia powstałego na bazie pomorskiej sekcji światowego forum urbanistycznego www.skyscrapercity.com
ZOBACZ TAKŻE
My, mieszkańcy Gdańska - członkowie stowarzyszenia Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej - chcemy rozwoju naszego miasta, poszerzania sfery dobrobytu i podnoszenia standardu życia.

Rozwój ten widzimy przede wszystkim w inwestycjach i wzmacnianiu pozycji gospodarczej naszego miasta. Otwartość i realizowanie śmiałych, pełnych energii planów Młodego Miasta, które przygotowywane były z poszanowaniem spuścizny historii, a przede wszystkim wielokrotnych konsultacji, jest w naszym rozumieniu jednym z najważniejszych zadań dla wspólnoty Gdańszczan i Pomorzan.

Tylko dzięki pracowitości mieszkańców, napływowi kapitału i rozwoju gospodarki, miasta są w stanie pozyskiwać fundusze niezbędne do podnoszenia jakość życia mieszkańców.

Uważamy, iż wpisanie na listę UNESCO terenów postoczniowych będzie miało negatywne konsekwencje dla działających na tym terenie inwestorów, obniży poziom architektoniczny (nie powstaną, nowe, tak oczekiwane rozwiązania architektoniczne) tego miejsca i odbije się na spadku atrakcyjności inwestycyjnej całego miasta. Tereny postoczniowe - Młode Miasto - mają szansę stać się lokomotywą rozwoju i przyciągania kapitału dla Gdańska i całego regionu pomorskiego.

Ich unikalny potencjał - blisko dwieście hektarów w bezpośrednim sąsiedztwie obecnego centrum miasta, a jednocześnie wspaniała symbolika, możliwość stworzenia nowych szlaków i form komunikacji oraz bezpośrednia bliskość dróg wodnych i pobliskiego morza, nie powinna zostać zamrożona i funkcjonować jako skansen.

Jednocześnie chcemy podkreślić fakt, że jesteśmy za ochroną dziedzictwa kultury na terenie stoczni w zakresie obiektów znajdujących się na aktualnej liście zabytków lub też mających szczególne walory architektoniczne oraz historyczne. Nie powinno oznaczać to jednak wykluczenia całego terenu z możliwości pracy dla miasta - rozumianego jako wspólnota.

Muzeum nie może zabrać dwustu hektarów w centrum miasta, bo oznaczać to będzie jego stagnację i prowadzić do marginalizacji naszego regionu w skali kraju i Unii Europejskiej.

Jak mówił pochodzący z Italii myśliciel, historyk, poeta - Giovanni Botero " Miasto stanowi zgromadzenie ludzi zebranych dla szczęśliwego życia". Chcemy, aby Gdańsk był wspólnotą szczęśliwych ludzi. Nie chcemy natomiast na siłę uszczęśliwiać ekspertów UNESCO, którzy nie potrafili doszukać się wyjątkowości w architekturze Bazyliki Mariackiej, Ratusza Głównego Miasta, Zespołu Katowni czy Zespołu Westerplatte. Opinia ludzi, którzy nie uwzględniają naszego patrzenia na Gdańsk i Pomorze jest dla nas mało cenna. Jedyną nauczką i lekcją jest to, że może nie warto wierzyć ludziom, którzy od kilkunastu lat nie potrafią w mieście tej rangi co Gdańsk, dostrzec chociażby jednego obiektu klasy światowej. Chcemy aby Gdańsk był dla mieszkańców, a nie umarł dla ekspertów z UNESCO.

Jesteśmy przekonani, że wzorem innych miast uda się również w Gdańsku zachować ducha miejsca, a jednoczenie rozwijać potencjał gospodarczy. City w Londynie może być doskonałym przykładem, gdzie umiejętnie łączy się zabytki z nowoczesną architekturą. Londyn to również wzorcowy przykład zagospodarowania terenów poportowych w Docklands of London. Podobnie jak Berlin, wzorcowo łączący historię i przyszłość.

Także inne miasta jak Rotterdam, Boston czy Hamburg dają przykład, jak można z korzyścią dla miasta i mieszkańców dokonać przekształceń terenów portowych, bez narzucania inwestorom i architektom ograniczeń.

Chcemy, aby nasze miasto, szanując historię, przede wszystkim rozwijało się i stwarzało warunki do śmiałego realizowania wizji przyszłości, a nie tylko patrzyło cały czas wstecz!

My - młodzi mieszkańcy Gdańska chcemy, aby nasze miasto stało się metropolią sensu stricto, dzięki czemu wzrośnie jakość życia mieszkańców - nie tylko aglomeracji gdańskiej, ale również całego Pomorza.

Do tego jednak, potrzebne są odważne decyzje i odważne działania.

Kiedyś, w czasach dyktatury, protest z naszego miasta rozlał się po całej Środkowej i Wschodniej Europie, doprowadzając do wspaniałego skoku cywilizacyjnego i zerwania kajdanów ograniczających swobody życia publicznego i ekonomicznego.

Dziś jednak jest czas budowy i my również powinniśmy budować, a nie protestować i przeszkadzać. Gdańsk to żywe miasto, stolica Pomorza - a nie muzeum!

Apelujemy do naszych publicznych przedstawicieli, aby śmiało sformułowali swoją opinię na temat dalszego rozwoju Młodego Miasta. Apelujemy do Was. Bądźcie odważni i idźcie naprzód!

Maciej Suchanek

Marcin Kapuściński

Janusz Ciarkowski

Adam Popielarski

Krzysztof Maciasz

Paweł Mrozek

Maciej Romanow

Paweł Bakalarski

Przemysław Filar

Marcin Śnieżek

Michał Sznycer

Karol Spieglanin

Marek Szczepaniak

Andrzej Kutaśko

Mariusz Kuraś

Marcin Szczerkowski

Łukasz Gątarzewski

Marek Muszynski

Magdalena Anna Duda

Jacek Pankrac

i inni członkowie Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów