Trójka z Pomorza jedzie do Strasburga

Krzysztof Katka
2009-06-07 aktualizacja: 2009-06-07 22:54
A A A Drukuj
  • Janusz Lewandowski
  • Drugi mandat dla PO przypadnie Jarosławowi Wałęsie, jeśli tylko poseł utrzyma przewagę nad Janem Kozłowskim
  • W PiS-ie największe szanse miała posłanka Jolanta Szczypińska
Eurowybory na Pomorzu zdecydowanie wygrała Platforma Obywatelska. Frekwencja znowu była wyższa od średniej krajowej, a Sopot zbliżył się nawet do pobicia rekordu. Wszystko wskazuje na to (godz. 22.30), że zdobyliśmy trzy mandaty do europarlamentu
RAPORTY
Głosowanie na Pomorzu przebiegło spokojnie, choć wyborcy zafundowali obserwatorom sporo emocji. W południe frekwencja była u nas fatalna, okręg gdański wypadał najgorzej w kraju. A w tych wyborach kluczowe znaczenie miała właśnie frekwencja i liczba głosów oddanych na kilku najbardziej popularnych kandydatów. Od tego zależało, czy Pomorzu przypadną dwa, czy może trzy euromandaty. W południe nie mieliśmy szans na trzech eurodeputowanych.

Wynik był tym bardziej zaskakujący, że pięć lat temu, w wyborach do Parlamentu Europejskiego, do urn poszło 24 proc. uprawnionych na Pomorzu, o 3 proc. więcej niż średnia w kraju.

Ale w niedzielę szybko okazało się, że nadrabiamy straty. Po południu Pomorzanie wybrali się do urn i nasz okręg znajdował się w środku stawki. Wkrótce zajmowaliśmy czwartą pozycję, a cały wyścig zakończyliśmy na miejscu trzecim - tradycyjnie za stolicą i nieoczekiwanie za wyjątkowo aktywnym tym razem Krakowem.

Na Pomorzu głosowało ok. 25 proc., a w kraju średnio ok. 22. W Sopocie frekwencja wyniosła ok. 35 proc.

Oficjalne wyniki Państwowa Komisja Wyborcza ogłosi we wtorek, ale szacunki wskazują, że Pomorze otrzyma jednak trzy mandaty. Kto je dostanie?

Najwięcej głosów zdobyła w naszym regionie Platforma Obywatelska. Głosowała na nią ok. 55 proc. wyborców (w kraju w zależności od sondażu 45-52 proc.). PO ma szansę co najwyżej na dwa mandaty. Przypadną one eurodeputowanemu Januszowi Lewandowskiemu i posłowi Jarosławowi Wałęsie, choć szansę miał również marszałek Jan Kozłowski. Ostateczną odpowiedź, kto pojedzie do Brukseli, poznamy po przeliczeniu wyników z całego kraju.

Drugie miejsce zajęło Prawo i Sprawiedliwość, zdobywając 27 proc. (w kraju 29 proc.). Mandat dostanie posłanka Jolanta Szczypińska, choć istnieje możliwość, że przypadnie on posłowi Tadeuszowi Cymańskiemu lub eurodeputowanej Hannie Foltyn-Kubickiej.

Trzecie miejsce zajęło na Pomorzu SLD, zdobywając ok. 8 proc. głosów, a czwarte PSL z wynikiem ok. 6 proc. Na Pomorzu oba ugrupowania uzyskały nieco niższe poparcie.

Jak Pomorze mogło wygrać frekwencją?

W kraju było 13 okręgów wyborczych - niektóre, jak gdański, obejmowały całe województwo - inne, np. olsztyński, składały się z blisko dwóch regionów. U nas uprawnionych do głosowania było 1,7 mln osób - co dawało nam dopiero 10. miejsce w kraju, w okręgu olsztyńskim głosować mogło aż o 400 tys. więcej. A liczba mandatów przypadających w regionie zależała od liczby głosów oddanych na liderów list. Wyglądało więc, że Pomorze przegra rywalizację z większością okręgów, w tym także z olsztyńskim. Ale mobilizacja mieszkańców województwa spowodowała, że aktywnością nadrobiliśmy braki w liczbie wyborców. Choć jest nas mniej, do urn na Pomorzu wpadło o kilka tysięcy więcej kart niż w okręgu olsztyńskim.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów