- 1.
Kaczyńscy, Tusk, Wałęsa, Mazowiecki razem w strajkującej stoczni [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]
- 2.
Ponad 5 tysięcy osób bawiło się w deszczu. Piwo pili w tramwajach
- 3.
Wypadek na obwodnicy, korek rośnie
- 4.
Pielgrzymki blokują ruch na trasie Rumia - Wejherowo
- 5.
Kobiety protestują: Gdańsk wydaje prawie tyle samo na piłkę nożną co oświatę
Prezydent RP odznaczył wybitnego ogrodnika
22.03.2009
, aktualizacja: 23.03.2009 10:03
Wyhodowane przez niego kwiaty, jak Westerplatte, Monte Casino czy Warszawska Nike, można zobaczyć w ogrodach na całym świecie. Brat Stefan Franczak, jezuita z Gdyni, został wczoraj odznaczony przez prezydenta RP
92-letni skromny jezuita Stefan Franczak to najbardziej znany w świecie polski ogrodnik. Wielokrotnie był nagradzany przez brytyjskie Królewskie Towarzystwo Ogrodnicze za wyhodowanie najwspanialszych odmian powojników. Przez blisko 50 lat Brat Stefan wyhodował ponad 80 nowych odmian tych kwiatów, z czego 68 znalazło się międzynarodowym rejestrze. Jest też cenionym hodowcą liliowców, w światowym rejestrze jest aż 115 jego odmian lilii.
- To rzecz bez precedensu, żadnemu ogrodnikowi na świecie nie udało osiągnąć tego, co Bratu Stefanowi - opowiada dr Szczepan Marczyński z wydziału ogrodniczego Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, kontynuator dzieła Brata Stefana. - Poznałem go już w latach 60., gdy dopiero zaczynał hodowanie nowych odmian powojników. Ogród Jezuitów przy Rakowieckiej w Warszawie, w którym pracował, wydał mi się wtedy najpiękniejszym miejscem na ziemi.
- Wyhodowanie nowej odmiany kwiatu to bardzo trudna praca, zajmuje ogrodnikom średnio osiem lat. Krzyżowanie nasion, a potem selekcjonowanie kwiatów można wykonywać tylko metodą prób i błędów - dodaje dr Marczyński. - Faktu, że Bratu Stefanowi udało się stworzyć aż tyle tak wspaniałych odmian, nie potrafię wytłumaczyć inaczej niż ingerencją samego Pana Boga.
Powojniki Brata Stefana zdobywały wyróżnienia na wielu międzynarodowych wystawach ogrodniczych. Nagradzano je nie tylko za piękne barwy kwiatów, ale głównie za niezwykłą żywotność i odporność w różnych warunkach klimatycznych. - Zdobyły ogromną popularność, bez przesady można powiedzieć, że powojniki Brata Stefana zdobią dzisiaj dziesiątki milionów ogrodów na całym świecie - mówi Marczyński. - Najbardziej popularne odmiany są dostępne w każdym centrum ogrodniczym, co roku w szkółkach na całym świecie mnoży się ich miliony. Niestety, część odmian również zaginęło. Po całym świecie szukam, czy nie zachowała się gdzieś Czarna Madonna i Juliusz Słowacki.
Swoją popularność kwiaty Brata Stefana zawdzięczają też nazwom, jakie im nadał. Dostały je bowiem od imion postaci lub wydarzeń ważnych w polskiej historii. Są więc m.in. powojniki Jan Paweł II, Kardynał Wyszyński, Fryderyk Chopin, Westerplatte, Monte Cassino, Warszawska Nike czy Emilia Plater. - Cieszą się wielką popularnością wśród Polonii, bo w ten sposób przybliżają ojczyznę - dodaje Szczepan Marczyński.
Prezydent Lech Kaczyński przyznając wczoraj Bratu Stefanowi Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, napisał w uzasadnieniu, że zakonnik otrzymuje go nie tylko za wkład w światowy dorobek ogrodnictwa, ale też za propagowanie Polski za granicą.
Brat Stefan jest ciężko chory i od kilku lat emeryturę spędza w Kolegium Jezuitów w Gdyni. Gdy sześć lat temu wyprowadzał się z Warszawy, rozeszła się wieść, że Jezuici zamienią jego ogród w trawnik. W świecie ogrodników rozpętała się burza. Ze wszystkich stron przychodziły listy z prośbami, by tego nie robić. Ogrodnicy z Japonii w oficjalnym liście napisali: "Znamy tylko trzech sławnych Polaków: Fryderyka Chopina, Jana Pawła II i Brata Stefana Franczaka. W Japonii jest około 10 milionów miłośników powojników, większość z nich zna imię Brata Stefana Franczaka i ceni doskonałość jego odmian. Niemal wszyscy uprawiają jakieś odmiany powojników wyhodowane przez niego".
- To rzecz bez precedensu, żadnemu ogrodnikowi na świecie nie udało osiągnąć tego, co Bratu Stefanowi - opowiada dr Szczepan Marczyński z wydziału ogrodniczego Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, kontynuator dzieła Brata Stefana. - Poznałem go już w latach 60., gdy dopiero zaczynał hodowanie nowych odmian powojników. Ogród Jezuitów przy Rakowieckiej w Warszawie, w którym pracował, wydał mi się wtedy najpiękniejszym miejscem na ziemi.
- Wyhodowanie nowej odmiany kwiatu to bardzo trudna praca, zajmuje ogrodnikom średnio osiem lat. Krzyżowanie nasion, a potem selekcjonowanie kwiatów można wykonywać tylko metodą prób i błędów - dodaje dr Marczyński. - Faktu, że Bratu Stefanowi udało się stworzyć aż tyle tak wspaniałych odmian, nie potrafię wytłumaczyć inaczej niż ingerencją samego Pana Boga.
Powojniki Brata Stefana zdobywały wyróżnienia na wielu międzynarodowych wystawach ogrodniczych. Nagradzano je nie tylko za piękne barwy kwiatów, ale głównie za niezwykłą żywotność i odporność w różnych warunkach klimatycznych. - Zdobyły ogromną popularność, bez przesady można powiedzieć, że powojniki Brata Stefana zdobią dzisiaj dziesiątki milionów ogrodów na całym świecie - mówi Marczyński. - Najbardziej popularne odmiany są dostępne w każdym centrum ogrodniczym, co roku w szkółkach na całym świecie mnoży się ich miliony. Niestety, część odmian również zaginęło. Po całym świecie szukam, czy nie zachowała się gdzieś Czarna Madonna i Juliusz Słowacki.
Swoją popularność kwiaty Brata Stefana zawdzięczają też nazwom, jakie im nadał. Dostały je bowiem od imion postaci lub wydarzeń ważnych w polskiej historii. Są więc m.in. powojniki Jan Paweł II, Kardynał Wyszyński, Fryderyk Chopin, Westerplatte, Monte Cassino, Warszawska Nike czy Emilia Plater. - Cieszą się wielką popularnością wśród Polonii, bo w ten sposób przybliżają ojczyznę - dodaje Szczepan Marczyński.
Prezydent Lech Kaczyński przyznając wczoraj Bratu Stefanowi Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, napisał w uzasadnieniu, że zakonnik otrzymuje go nie tylko za wkład w światowy dorobek ogrodnictwa, ale też za propagowanie Polski za granicą.
Brat Stefan jest ciężko chory i od kilku lat emeryturę spędza w Kolegium Jezuitów w Gdyni. Gdy sześć lat temu wyprowadzał się z Warszawy, rozeszła się wieść, że Jezuici zamienią jego ogród w trawnik. W świecie ogrodników rozpętała się burza. Ze wszystkich stron przychodziły listy z prośbami, by tego nie robić. Ogrodnicy z Japonii w oficjalnym liście napisali: "Znamy tylko trzech sławnych Polaków: Fryderyka Chopina, Jana Pawła II i Brata Stefana Franczaka. W Japonii jest około 10 milionów miłośników powojników, większość z nich zna imię Brata Stefana Franczaka i ceni doskonałość jego odmian. Niemal wszyscy uprawiają jakieś odmiany powojników wyhodowane przez niego".
Najnowsze wiadomości
-
Muzeum na Darze Pomorza ma już 30 lat. Historia tego niezwykłego żaglowca
-
Kobiety protestują: Gdańsk wydaje prawie tyle samo na piłkę nożną co oświatę
-
Wypadek na obwodnicy, korek rośnie
-
Święto Miasta Gdańska - co jeszcze przed nami?
-
Nowe możliwości dla młodych żeglarzy w Centrum Windsurfingu i Ratownictwa
-
Pielgrzymki blokują ruch na trasie Rumia - Wejherowo
-
Ponad 5 tysięcy osób bawiło się w deszczu. Piwo pili w tramwajach
-
jak to? katolik i modyfikacje genetyczne?
princealbert
23.03.09, 13:09
przeciez kwiaty same sie powinny rozmnazac, jak bog przykazal, bez ingerencji z zewnatrz.»











