Tygrys gra policji na nosie

Grzegorz Szaro
2008-12-17 aktualizacja: 2008-12-18 00:00
A A A Drukuj

Wielokrotnie notowany i karany gangster sterroryzował gości luksusowej restauracji. Ale policjanci puścili ?Tygrysa? wolno, a w notatce służbowej nie wpisali nawet jego nazwiska. Wyjaśnia to szef gdańskiej komendy

W sobotę wieczorem Jan P. - znany jako "Tygrys ze Stogów" - bawił się z kolegą w restauracji Browarnia w eleganckim Hotelu Gdańsk przy ul. Szafarnia. Do awantury doszło około godz. 20.

- Młody mężczyzna z Białegostoku stanął w obronie swojej kobiety, którą zaczepiał ten siwy pan. Już po wszystkim dowiedziałem się, że to był ten słynny gangster - opowiada nam anonimowo pracownik restauracji. - Doszło do szarpaniny, potem do wymiany ciosów....


pozostało 86% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów