http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Po manifestacji zarzuty dla pacyfistów

mac
2008-03-31, ostatnia aktualizacja 2008-03-31 00:00

Ośmiu uczestników sobotniej manifestacji przeciw tarczy antyrakietowej w Słupsku usłyszy zarzut znieważenia policjantów. Policja twierdzi, że zarzuty nie mają związku z demonstracją, ale późniejszym zachowaniem młodych ludzi.

W nocy z soboty na niedzielę słupska policja zatrzymała 25 osób w wieku od 18 do 24 lat, którzy kilkanaście godzin wcześniej brali udział w manifestacji przeciw instalacji amerykańskiej tarczy antyrakietowej w podsłupskim Redzikowie. Po niej 25 aktywistów Kampanii Przeciw Militaryzmowi, organizacji antywojennej i ekologicznej udało się do prywatnego mieszkania, do którego o 5 nad ranem zapukała policja. Powód: sąsiedzi uskarżali się na głośną imprezę. Zdaniem manifestantów policja zachowywała się brutalnie - wyważyła drzwi i użyła gazu łzawiącego. Nie mają wątpliwości, że akcja miała związek z demonstracją przeciw tarczy. Co innego mówi policja. - Interweniowaliśmy, bo zakłócano ciszę nocną - mówi Jacek Bujarski, rzecznik słupskiej policji.

Policja zatrzymała wszystkich uczestników imprezy, mieli od 0,7 do 2,5 promila alkoholu. Siedemnaście osób zwolniono z aresztu już w niedzielę ok. godz. 13, ośmiu zatrzymano aż do poniedziałku. - Te osoby zachowywały się agresywnie wobec interweniujących funkcjonariuszy - mówi Bujarski. - Wystąpiliśmy do prokuratury o zastosowanie wobec nich dozoru policyjnego i przedstawienie zarzutów znieważenia policjantów. Natomiast wszyscy uczestnicy imprezy będą odpowiadać przed sądem grodzkim za zakłócanie ciszy nocnej.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów