Premiera dokumentu "Była w moim życiu solidarność"

Katarzyna Fryc
15.08.2010 aktualizacja: 2010-08-15 19:12
A A A Drukuj
Pokaz filmu Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
  • Dyskusja po premierowym pokazie filmu 'Była w moim życiu Solidarność' w reżyserii Pawła Zbierskiego i Mileny Misztal
  • Dyskusja po premierowym pokazie filmu 'Była w moim życiu Solidarność' w reżyserii Pawła Zbierskiego i Mileny Misztal
  • Dyskusja po premierowym pokazie filmu 'Była w moim życiu Solidarność' w reżyserii Pawła Zbierskiego i Mileny Misztal
  • Dyskusja po premierowym pokazie filmu 'Była w moim życiu Solidarność' w reżyserii Pawła Zbierskiego i Mileny Misztal
Jak po 30 latach zdefiniować pojęcie solidarności? Paweł Zbierski i Milena Misztal, autorzy dokumentu "Była w moim życiu solidarność" wracają do znaczeniowego źródła. Ich film opowiada o więzi między ludźmi.


Zrealizowany z okazji 30-lecia "Solidarności" i po raz pierwszy pokazany w sobotę w gdańskim kinie Kameralne film dokumentalny "Była w moim życiu solidarność" zabiera widza w podróż semantyczną. To wyprawa w głąb znaczenia słowa "solidarność" - zdawałoby się do cna wyeksploatowanego przez polityków, historyków i konformistów wszelkiej maści - które mimo to wciąż znaczy coś więcej niż najważniejszy w XX wieku ruch społeczny, niosący za sobą zmiany na mapie.

Jak odczytywać to pojęcie dziś, gdy do głosu dochodzi pokolenie, które tego procesu nie pamięta? Paweł Zbierski i Milena Misztal, autorzy dokumentu, proponują powrót do znaczeniowych źródeł. Dla nich solidarność to samo, co międzyludzka więź, wspólnotowość. Podróżują z kamerą po Europie - odwiedzają Białoruś, Belgię, Włochy, Niemcy, obserwując, co tam znaczy "solidarność".

Henryka Krzywonos-Strycharska mówiła po projekcji: - U nas wszystko się zaczęło, ale potem poszło własnymi drogami. Dokument Zbierskiego i Misztal nimi podąża.

Najciekawsza sekwencja pochodzi z Białorusi, gdzie pod rządami Łukaszenki tego słowa wypowiadać nie wolno. Ale Białorusini mają swoje: "tałaka", czyli robić coś wspólnie.

- Dla mnie solidarność to słowo bliskie miłości - mówił podczas spotkania po sobotniej projekcji Aleksander Milinkiewicz, lider białoruskiej opozycji, który również pojawia się w filmie. - Nie można być solidarnym, jeśli nie kochasz innych ludzi. W Polsce "Solidarność" dała przykład wielkiej miłości Polaków do wolności i godności. Bardzo bym chciał móc tak kiedyś powiedzieć o Białorusi.

Dokument Zbierskiego i Misztal to filmowa mozaika, którą tworzą pozornie odległe od siebie postaci i motywy. Obraz ciekawy formalnie, nieoczywisty, a jego głównym założeniem jest spojrzenie na "Solidarność" z wielu perspektyw. Przy czym nad perspektywą polityczną i historyczną dominuje wymiar czysto ludzki. Osią spajającą wątki z różnych części Europy jest motyw pociągu, a właściwie dwóch. Jednym podróżuje po Polsce młodzież z całej Europy, odwiedzając miejsca i postaci ważne dla "Solidarności". W trakcie tej edukacyjnej podróży zawiązuje się prawdziwa więź między nimi, rodzaj wspólnotowości.

Drugi pociąg pojawia się we wspomnieniach 95-letniej Ariadny Teleman, Polki z Białorusi, która wspomina dramatyczną zsyłkę na Wschód w latach swojej młodości. Ale w pamięci staruszki zachowały się nie tylko okropieństwa wojny - przede wszystkim obrazy wzajemnej pomocy ludzi różnych nacji. Teleman szczególnie ciepło wspomina Rosjankę i Żydówkę, które pomogły przetrwać jej czas zsyłki.

Na spotkaniu, które odbyło się po premierze, goście (wśród nich Aleksander Milinkiewicz, jego żona Ina Kulej, szefowa białoruskiego Komitetu Obrony Represjonowanych, o. Maciej Zięba, szef Europejskiego Centrum Solidarności i Bogdan Borusewicz, inicjator sierpniowego strajku, a dziś marszałek senatu) wspominali wydarzenia Sierpnia'80.

- Ja dowiedziałem się o nich z Wolnej Europy. U mnie w rodzinie o zawsze się tego słuchało. Mój tata szedł do łóżka z mamą, a na uszach miał słuchawki - opowiadał Milinkiewicz. - Oficjalną wersję zdarzeń poznałem z polskiej telewizji. Jestem fizykiem, więc zrobiłem sobie prowizoryczną antenę, żeby móc odbierać polski program. Ale prawdę poznawałem z Wolnej Europy.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów