Strzał w dziesiątkę

Mirosław Baran
18.07.2010 aktualizacja: 2010-07-18 19:30
A A A Drukuj
Fot. Courtesy 20th Century Fox
Animacja "Fantastyczny Pan Lis" w reż. Wesa Andersona zwyciężyła w plebiscycie publiczności 10. Sopot Film Festivalu. Nowa formuła imprezy sprawdziła się doskonale - praktycznie na każdej z projekcji pojawił się komplet widzów
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Zakończona w sobotę wieczorem, tegoroczna edycja festiwalu była wyjątkowa. Impreza, obchodząca właśnie dziesięciolecie swojego istnienia, przez osiem dni opanowała praktycznie cały Sopot. W jej programie znalazły się ciekawe, często niepokazywane w polskich kinach pełnometrażowe animacje, wybrane filmy z najważniejszych światowych festiwali (m.in. w Cannes, Wenecji, Sundance i Toronto), dokumenty, teledyski oraz konkursowe prezentacje filmów krótkometrażowych (wybrano je w tym roku z blisko 400 zgłoszeń z całego świata, m.in. z Hiszpanii, Gruzji, Nowej Zelandii, Francji, Argentyny, Izraela, Iranu, Stanów Zjednoczonych czy Rumunii). Filmy można było oglądać w aż sześciu miejscach: Multikinie, Domku Sierakowskich, Spółdzielni Literackiej, Scenie Kameralnej Teatru Wybrzeże oraz klubach Atelier i Versalka. Na pokazy płatne brakowało biletów; na prezentacjach plenerowych często pojawiał się nadkomplet widzów.

SFF przez lata szukał swojej formuły. Festiwal powstał jako niewielki konkurs polskich filmów niezależnych. Szybko stał się profesjonalnym międzynarodowym konkursem filmów krótkometrażowych. Od zeszłego roku jego termin zmienił się z jesieni na wakacje; w programie zaczęło się pojawiać coraz więcej ambitnych nowych filmów pełnometrażowych, z których część jest w Trójmieście - lub nawet w Polsce - oficjalnie pokazywana była po raz pierwszy. Nowa formuła okazała się strzałem w dziesiątkę. I to dosłownie: tegoroczny festiwal odwiedziło dziesięć razy więcej widzów niż imprezę z 2008 r.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z tegorocznego festiwalu - przyznaje Michał Grubman, dyrektor SFF. - Zadawaliśmy sobie co prawda sprawę z tego, że przygotowujemy przedsięwzięcie na większą skalę niż w latach wcześniejszych, ale ilość widzów przerosła nasze marzenia. Świadczy to o tym, że udało nam się trafić idealnie w gusta publiczności z jednocześnie atrakcyjnym i ambitniejszym programem.

W plebiscycie publiczności 10. SFF wzięło udział kilka tysięcy widzów. Zwyciężyła nominowana do Oscara animacja Wesa Andersona "Fantastyczny Pan Lis". Drugie miejsce w plebiscycie zajęła również pełnometrażowa animacja - "Mary&Max" w reż. Adama Elliota (również nominowana do tegorocznego Oskara). Na trzecim miejscu uplasowało się hiszpańskie "Ja też" w reż. Antonio Naharro i Álvaro Pastor.

W konkursie filmów krótkometrażowych przyznano dwa wyróżnienia. Nagrodę Honorowa Organizatora dla Najlepszego Filmu zdobył polski "Kaszel Umarlaka" w reż. Krzysztofa Borówki; Nagroda Zone Europa dla Najlepszego Filmu Polskiego trafiła w ręce Natalii Dziedzic, reżyserki animowanego "Kiermaszu Storczyków".

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos