Polecamy w serwisie Trójmiasto - Kultura:
"Szklanka na pająki". Debiut prozatorski Barbary Piórkowskiej
22.03.2010
aktualizacja: 2010-03-22 17:33
Fot. Rafa3 Malko / Agencja Gazet
Jest w tej książce historia Gdańska z lat 70., 80., realizm magiczny i przewrotny opis ról męskich i kobiecych. Debiutanckiej książki gdańskiej autorki Barbary Piórkowskiej od wtorku (23 marca) można słuchać w radiowej "Trójce", w środę 24 marca - oficjalna premiera powieści
ZOBACZ TAKŻE
- Do czytania marsz! " Książeczka wojskowa" Antoniego Pawlaka (18-05-10, 09:00)
- Jak Wołodymir stał się Aleksandrą (05-04-10, 17:22)
"Szklanka na pająki" to debiut prozatorski gdańskiej poetki Barbary Piórkowskiej. Opowieść o dzieciństwie, dorastaniu i pierwszych miłościach w mieście naznaczonym przez historię nie jest jednak wyłącznie obyczajową opowieścią, częściowo osadzoną w PRL-u. To historia o dojrzewaniu, rodzinnych relacjach oraz o komplikujących się męskich i żeńskich rolach społecznych. Napisana jest charakterystycznym, pączkującym od metafor poetyckim językiem, a do opisu wielu sytuacji wkrada się - w sposób nienachalny - realizm magiczny.
- Pomysł na książkę przyszedł mi do głowy siedem lat temu - opowiada Barbara Piórkowska. - Leżałam w szpitalu zakaźnym, chora na ospę. Miałam już na swoim koncie tomiki poetyckie. Stwierdziłam, że nie brakuje mi również pomysłów na prozę. Rok później pojechałam na Ukrainę, skąd pochodzą moi dziadkowie. Ta książka powstała z wdzięczności do Ukraińców. Jeden z nich uratował życie mojego dziadka w 1943 roku. Gdyby nie to zdarzenie, nie byłoby mnie na świecie.
Bohaterką jest urodzona w Gdańsku Aleksandra, która ma świadomość, że była kiedyś mężczyzną, "nazywała się Wołodymir Switłyczko i miała ogromne stopy". W rodzinie Aleksandry wszyscy się odradzają, a regułą jest to, że człowiek rodzi się kobietą, jeśli w poprzednim wcieleniu sprzeniewierzył się męskiej godności i źle traktował płeć przeciwną. Aleksandra dorasta w bloku z wielkiej płyty, otoczona rodziną, która ma swoją tajemnicę. W tle jest budujący się w duchu socrelistycznym Gdańsk i historia, która toczy się tuż obok, pod oknami bloków. Pokolenie Aleksandry politycznych wyborów dokonywać musi już w szkolnej szatni. Wchodzący do niej uczniowie, zwolennicy "Solidarności" lub partii rządzącej, muszą podać odpowiednie hasło - jeśli wybiorą źle, zawartość ich tornistrów wyląduje na podłodze. Historia lat 80. traci jednak swój złowrogi wymiar, gdy bohaterka zauważa, że sprowadzeni do rozgonienia manifestacji ZOMO-wcy wypatrują chętniej piersi, pośladków blond włosów niż faktycznych wrogów systemu.
Wydawca reklamuje "Szklankę na pająki" jako powieść o Gdańsku, w której nie ma ani jednego Niemca. Barbara Piórkowska twierdzi, że chciała w niej dotrzeć do swoich własnych historii rodzinnych.
- Dzisiejsi mieszkańcy Gdańska wloką za sobą olbrzymi rodzinny bagaż wynikający z przesiedleń - tłumaczy. - To on, a nie niemiecka historia miasta, ukształtował moje życie i związki z innymi ludźmi. Fascynujące jest to badać.
Ciekawy jest obraz miasta w powieści. Piórkowska oparła się łatwej pokusie przedstawiania miasta za pomocą symboli PRL-u. Gdańsk jej bohaterki to z jednej strony miejsce socrealistycznych placów budowy, kościołów wznoszonych datkami parafian, skarlałej roślinności. Na dawnej płycie lotniska na Zaspie nie można już spotkać bohaterów "Weisera Dawidka", rozłożył się tutaj prowizoryczny rynek. A jednak Gdańsk podobny jest miastu Huellego - to niemal mitologiczne miasto Północy, w którym lato jest chłodne i ułudne, a dni zupełnie jasnych - niewiele.
Na napisanie powieści Barbara Piórkowska dostała stypendium z Urzędu Marszałkowskiego, a na wydanie - dofinansowanie z gdańskiego Urzędu Miasta.
Barbara Piórkowska, "Szklanka na pająki", wydawnictwo Nowy Świat, Warszawa 2010
Powieść do czytania i słuchania
"Szklanki na pająki" można słuchać w radiowej Trójce. Od wtorku 23 marca o godz. 20.50 powieść czyta Wiktoria Gorodeckaja, gra zespół Kormorany.
Gdańska premiera "Szklanki na pająki" odbędzie się w środę o godz. 18 w siedzibie Biura Gdańsk Europejska Stolica Kultury 2016 Kandydat (ul. Długi Targ 39/40 - przy Dworze Artusa). Rozmowę z autorką poprowadzi prof. Ewa Graczyk, wystąpią - Zespół Pieśni Tradycyjnej Źdźbło z Andrzejem Kędzierskim i grupą JZTZ. Odbędzie się również pokaz zdjęć Gdańska Magdaleny Nowak, inspirowanych powieścią. Prezentację multimedialną z wykorzystaniem fotografii przygotowuje Anna Maria Boros, powieść czyta Blanka Błuś.
Fragmenty książki również w czwartkowym magazynie "Trójmiejski Sztorm Kulturalny" dodatku do "Gazety Wyborczej Trójmiasto"
- Pomysł na książkę przyszedł mi do głowy siedem lat temu - opowiada Barbara Piórkowska. - Leżałam w szpitalu zakaźnym, chora na ospę. Miałam już na swoim koncie tomiki poetyckie. Stwierdziłam, że nie brakuje mi również pomysłów na prozę. Rok później pojechałam na Ukrainę, skąd pochodzą moi dziadkowie. Ta książka powstała z wdzięczności do Ukraińców. Jeden z nich uratował życie mojego dziadka w 1943 roku. Gdyby nie to zdarzenie, nie byłoby mnie na świecie.
Bohaterką jest urodzona w Gdańsku Aleksandra, która ma świadomość, że była kiedyś mężczyzną, "nazywała się Wołodymir Switłyczko i miała ogromne stopy". W rodzinie Aleksandry wszyscy się odradzają, a regułą jest to, że człowiek rodzi się kobietą, jeśli w poprzednim wcieleniu sprzeniewierzył się męskiej godności i źle traktował płeć przeciwną. Aleksandra dorasta w bloku z wielkiej płyty, otoczona rodziną, która ma swoją tajemnicę. W tle jest budujący się w duchu socrelistycznym Gdańsk i historia, która toczy się tuż obok, pod oknami bloków. Pokolenie Aleksandry politycznych wyborów dokonywać musi już w szkolnej szatni. Wchodzący do niej uczniowie, zwolennicy "Solidarności" lub partii rządzącej, muszą podać odpowiednie hasło - jeśli wybiorą źle, zawartość ich tornistrów wyląduje na podłodze. Historia lat 80. traci jednak swój złowrogi wymiar, gdy bohaterka zauważa, że sprowadzeni do rozgonienia manifestacji ZOMO-wcy wypatrują chętniej piersi, pośladków blond włosów niż faktycznych wrogów systemu.
Wydawca reklamuje "Szklankę na pająki" jako powieść o Gdańsku, w której nie ma ani jednego Niemca. Barbara Piórkowska twierdzi, że chciała w niej dotrzeć do swoich własnych historii rodzinnych.
- Dzisiejsi mieszkańcy Gdańska wloką za sobą olbrzymi rodzinny bagaż wynikający z przesiedleń - tłumaczy. - To on, a nie niemiecka historia miasta, ukształtował moje życie i związki z innymi ludźmi. Fascynujące jest to badać.
Ciekawy jest obraz miasta w powieści. Piórkowska oparła się łatwej pokusie przedstawiania miasta za pomocą symboli PRL-u. Gdańsk jej bohaterki to z jednej strony miejsce socrealistycznych placów budowy, kościołów wznoszonych datkami parafian, skarlałej roślinności. Na dawnej płycie lotniska na Zaspie nie można już spotkać bohaterów "Weisera Dawidka", rozłożył się tutaj prowizoryczny rynek. A jednak Gdańsk podobny jest miastu Huellego - to niemal mitologiczne miasto Północy, w którym lato jest chłodne i ułudne, a dni zupełnie jasnych - niewiele.
Na napisanie powieści Barbara Piórkowska dostała stypendium z Urzędu Marszałkowskiego, a na wydanie - dofinansowanie z gdańskiego Urzędu Miasta.
Barbara Piórkowska, "Szklanka na pająki", wydawnictwo Nowy Świat, Warszawa 2010
Powieść do czytania i słuchania
"Szklanki na pająki" można słuchać w radiowej Trójce. Od wtorku 23 marca o godz. 20.50 powieść czyta Wiktoria Gorodeckaja, gra zespół Kormorany.
Gdańska premiera "Szklanki na pająki" odbędzie się w środę o godz. 18 w siedzibie Biura Gdańsk Europejska Stolica Kultury 2016 Kandydat (ul. Długi Targ 39/40 - przy Dworze Artusa). Rozmowę z autorką poprowadzi prof. Ewa Graczyk, wystąpią - Zespół Pieśni Tradycyjnej Źdźbło z Andrzejem Kędzierskim i grupą JZTZ. Odbędzie się również pokaz zdjęć Gdańska Magdaleny Nowak, inspirowanych powieścią. Prezentację multimedialną z wykorzystaniem fotografii przygotowuje Anna Maria Boros, powieść czyta Blanka Błuś.
Fragmenty książki również w czwartkowym magazynie "Trójmiejski Sztorm Kulturalny" dodatku do "Gazety Wyborczej Trójmiasto"
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
"Szklanka na pająki". Debiut prozatorski Barbar...
zooloza
01.04.10, 22:54
Przeczytałam jednym tchem. Rewelacja!Bezpretensjonalna i głęboka literatura, polecam każdemu, kto jest wrażliwy nasztukę. Ponownie zakochałam się w Mariackim, Memlingu, spacerach »
Polecamy w serwisie Trójmiasto - Kultura:
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Czas Gdyni: te inwestycje wpłynęły na ...
- Dramat w Słupsku: dwulatek katowany przez ...
- Gdańska wyszukiwarka leków podoba się ...
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Są pieniądze, będzie bezpieczniej w ...
- Trójmiejskie uczelnie mało multimedialne. ...
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Poznaj najniebezpieczniejsze ulice ...
- Życie Lecha Wałęsy: Sharon Stone i świat ...
- "Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ...
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Motorniczowie pamiętajcie, że ciepły ...
- Pół tony holenderskiej trawy w oponach [wideo]







