Solowy album Borysa Kossakowskiego

Przemysław Gulda
23.12.2009 aktualizacja: 2009-12-23 14:37
A A A Drukuj
Projekt graficzny płyty wykonała Magdalena Danaj, żona Borysa Kossakowskiego.
  • Sunday Tracks
  • Projekt graficzny płyty wykonała Magdalena Danaj, żona Borysa Kossakowskiego.
Na fortepianie zaczął grać, bo... zepsuła mu się gitara. Borys Kossakowski wydał właśnie solową płytę, nagraną w całości na tym instrumencie. To spokojna muzyka na niedzielne przedpołudnie, albo - na świąteczny poranek.
Okładkę "Sunday Tracks" zdobi bardzo ciekawa, a na dodatek - znacząca ilustracja (jej autorką jest współpracująca od lat z "Gazetą" Magdalena Danaj, prywatnie - żona twórcy płyty): to typowy poimprezowy obrazek. Jego bohater schyla głowę, jakby chcąc uchylić się od powodzi wrażeń z całego weekendu, rozlewających się w jego pamięci jak strużka napoju energetyzującego, wijąca się wokół jego stóp.

- Ta płyta jest właśnie o tym - opowiada Kossakowski. - O tym, jak wygląda niedziela po długim, pracowitym tygodniu i jeszcze dłuższym, pełnym wrażeń weekendzie. To moment rozliczenia się z tygodniem. Ważny moment, który chciałem uchwycić swoją muzyką i opowiedzieć o nim na solowej płycie.

Album zawiera trzy długie utwory - wynik kilku sesji, które artysta odbył w gdańskiej Akademii Muzycznej.

- To było dziwne doświadczenie - wspomina Kossakowski. - Przede mną profesorowie uczelni nagrywali utwory klasycznych kompozytorów, a potem zasiadałem przy tym samym instrumencie i musiałem wyrzucić sobie z głowy ciężar tej całej tradycji. Moja muzyka ma zupełnie improwizowany charakter. Podczas kilku sesji nagrałem około pięciu godzin materiału. Potem wybrałem fragmenty, które wydawały mi się najmocniejsze, i przystroiłem je trochę dubową elektroniką. Na koniec przyszedł czas na wtórne zdekodowanie tych dźwięków na ludzki język i ułożenie z niej opowieści o niedzielnym poranku.

Płyta ujrzała światło dzienne nakładem trójmiejskiej wytwórni niezależnej Nasiono Records, z którą Kossakowski współpracuje już od dawna. To ona wydaje płyty najsłynniejszego dziś zespołu, w którym gra: Towarów Zastępczych. Na potrzeby tego projektu Kossakowski zajmuje się (wraz z Piotrem Czerskim i Michałem Piotrowskim) przygotowywaniem tekstów, ale gra też na kilku instrumentach. To właśnie z charakterystycznym logo Nasiona na okładce ukazują się płyty sztandarowego projektu tej wytwórni, formacji Karol Schwarz All Stars, w której Kossakowski także gra od dawna. Ale dopiero przy okazji swojej solowej płyty dał się poznać jako pianista i jako muzyk próbujący swych sił w niełatwej sztuce improwizacji.

- Wszystko zaczęło się przypadkowo - wspomina artysta. - Sto lat temu zepsuła mi się gitara, musiałem ją zanieść do lutnika, który oświadczył, że naprawa potrwa dwa tygodnie. A musiałem przecież na czymś grać przez te dwa tygodnie. W domu zawsze było pianino, więc usiadłem przy nim i okazało się, że jakoś sobie radzę. Publicznie po raz pierwszy zasiadłem przed klawiaturą kilka lat temu, podczas przeglądu filmowego organizowanego przez DKF Miłość Blondynki. Występowałem wtedy w charakterze tapera.

Najnowsza płyta Kossakowskiego miała premierę podczas specjalnego koncertu, który miał charakter flash mobu. Odbył się on w jednym z gdańskich centrów handlowych.

- Celowo wybrałem tak hałaśliwe miejsce do promocji tego spokojnego i wyciszonego albumu - opowiada Kossakowski. - Poprosiłem uczestników o nagrywanie koncertu na komórkach, teraz zbieram te filmy - mam plan, żeby stworzyć z nich teledysk do jednego z utworów. Nie wiem, kiedy uda mi się ponownie wystąpić na scenie z tym materiałem, nie chcę go grać na elektronicznych instrumentach klawiszowych, ale na fortepianie, a to powoduje, że nie da się zagrać wszędzie. Mam nadzieję, że uda mi się już wkrótce zagrać jakiś koncert dla trójmiejskiej publiczności.

Borys Kossakowski, "Sunday Tracks", Nasiono Records 2009.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy