http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Trójmiasto >  Kultura

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj RSS Trójmiasto - Gazeta.pl

Młodzi polscy twórcy podbili Londyn

Aleksandra Kozłowska
2007-07-09, ostatnia aktualizacja 2007-07-09 00:00

Na targach sztuki Art Car Boot Fair, które odbyły się na słynnej ulicy Brick Lane największą furorę zrobiła wysadzana szkiełkami czaszka Petera Fussa



Gdański artysta niezależny ukrywający się pod pseudonimem Peter Fuss zasłynął serią nielegalnie wlepianych plakatów krytykujących polską rzeczywistość (najgłośniejszy z nich - "Żydzi won z katolickiego kraju" przygotowany w ramach koszalińskiej wystawy "Jesus Christ King of Poland" przedstawiał 56 osób: aktorów, dziennikarzy, polityków, których nazwiska wymienia funkcjonująca w internecie "Lista żydów - wrogów Polski")

Tym razem, specjalnie na Art Car Boot Fair (odbyły się w niedzielę) przygotował naturalnej wielkości plastikową czaszkę wysadzaną sztucznymi brylancikami. Towarzyszy jej tytuł "For the Laugh of God". - Czaszka to mój komentarz do najnowszego dzieła Damiena Hirsta zatytułowanego "For the Love of God", które miało premierę przed kilkoma tygodniami w Londynie - mówi Fuss - Hirst zrobił czaszkę wysadzaną diamentami, o wartości 25 mln dolarów. Jego praca została okrzyknięta pierwszym arcydziełem XXI wieku i wyceniona na 100 mln dolarów. Moja czaszka ze szkiełek o wartości 250 funtów lśni tak samo. To kicz czy dzieło sztuki - i czy decyduje o tym wartość użytych materiałów?

O czaszce Hirsta Jonathan Jones, dziennikarz Guardiana pisał: "Musimy kupić diamentową czaszkę dla Wielkiej Brytanii". Dalej wzywał rodaków by zatrzymać "najbardziej olśniewające dzieło sztuki, które kiedykolwiek zostało zrobione w tym kraju". - Jones namawia Brytyjczyków, aby zaczęli zbierać pieniądze na zakup tego dzieła sztuki. - mówi Roma Piotrowska z Modelatora - Przyjaciele Brytyjczycy, przyjechaliśmy wam na ratunek! Peter Fuss - artysta z Polski, niczym znani wam dobrze tani polscy robotnicy - za pośrednictwem Modelatora pragnie odciążyć brytyjski naród od tak wielkiego wydatku, jakim jest kupno czaszki wartej obecnie na rynku 50 mln funtów. Jego "For the laugh of God" będzie dostępne w polskim samochodzie na targach Art Car Boot Fair za konkurencyjną cenę 1000 funtów.

Cena rzeczywiście okazała się konkurencyjna. Czaszka nr 2 sprzedała się "na pniu", czaszka nr 1 (przewidujący Fuss wykonał ją w pięciu egzemplarzach) będzie licytowana w internecie. - Budziła ogromne zainteresowanie - opowiada Max Bochenek z Modelatora - Oglądali ją nawet ludzie z White Cube`a, galerii, która wystawia czaszkę Hirsta.

Pierwszy wyjazd polskiej sztuki do Londynu zorganizowała gdańska grupa Modelator. Skupia ona studentów historii sztuki działających przy Instytucie Sztuki Wyspa i prowadzących blog o sztuce w Trójmieście (www.modelator.blogspot.com). Akcja Modelatora pod hasłem PL ART 2007 miała pokazać, że Polak w Londynie to nie tylko ciężka praca i oszczędzanie, ale i młoda, intrygująca twórczość.

Znakiem firmowym Art Car Boot Fair jest ekspozycja i sprzedaż sztuki w samochodach zaparkowanych na targowym placu. Ta międzynarodowa impreza organizowana przez Karen Ashton i Helen Hayward odbyła się już w latach 2004 i 2006. Podobnie jak wtedy, i tym razem łączyła ona prezentację artystów, pokazy mody, performance i video-artu z występami DJ`ów. - Było około 80 wystawców - mówi Ola Grzonkowska z ekipy Modelatora - Świetny był np. samochód, z którego bagażnika wysypywały się puzzle, dzieciaki tam szalały. Inny cały pokryty był różowym materiałem w złote kwiaty. W naszej furgonetce można było oglądać filmy video, m.in. Agnieszki Gawędzkiej i Bogny Burskiej. Na żywo, w stylu new romantic grał zespół Villa Rosa w przebraniach kościotrupów. Mieliśmy też antyczne meble, na których rozłożyliśmy sprzedawane prace: "Flagi dla III RP" Grzegorza Klamana, vlepki Prota Haładaja, t-shirty z nadrukami projektu m.in. Doroty Nieznalskiej (z koroną cierniową na plecach) czy Hakobo czyli grafika Jakuba Stępnia, pocztówkami gdańskiej muralistki Iwony Zając i warszawskiej malarki Magdy Bielesz.

- Wielkim powodzeniem cieszyły się komiksowe sitodruki Maćka Salamona - mówi Grzonkowska - Z dwudziestu pięciu niesprzedanych zostały zaledwie trzy. Dobrze szły też vlepki, koszulki i pocztówki Ani Witkowskiej z nadrukami z serii "Piktogramy", w której gdańska artystka przewrotnie zmieniła logotypy znanych firm oraz znaki informacyjne w rodzaju "Droga ewakuacji". No i zapałki w pudełkach zaprojektowanych przez Patrycję Orzechowską - z dwoma profilami na czerwonym tle. Jedna Angielka kupiła najpierw czternaście pudełek, po chwili wróciła po kolejne sześć.



Czaszka Petera Fussa była największym przebojem polskiego stoiska na targach Art Car Boot Fair. "Za ladą" stoją Roma Piotrowska i Max Bochenek z Modelatora, stojąca w w głębi blondynka to mieszkająca obecnie w londyńskim skłocie gdańska muralistka Iwona Zając





Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów