http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Trójmiasto >  Kultura

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj RSS Trójmiasto - Gazeta.pl

Kody-mikroby-systemy - wystawa Jacka Kornackiego

Rozmawiała Aleksandra Kozłowska
2007-03-14, ostatnia aktualizacja 2007-03-14 00:00

Człowieka można pokazać w postaci kodów, zupełnie abstrakcyjnych wizualnie - jako ciąg DNA, mikrokosmos chromosomów i molekuł - mówi gdański artysta Jacek Kornacki. Jego najnowsze obrazy zobaczymy na wystawie ?Kody - Mikroby - Systemy"

Rozmowa z Jackiem Kornackim*

Aleksandra Kozłowska: Anatomia pojawia się w Pana sztuce od dawna. Skąd takie zainteresowania? Czy to wyraz humanizmu a la renesans czy też dawnych pragnień o byciu lekarzem?

Jacek Kornacki: To chyba zaczęło się gdzieś w szkole podstawowej. Zainteresowanie anatomią dla mnie zawsze wiązało się z poszukiwaniem świata klasycznego piękna, fascynacją Renesansem, pięknem ciała ludzkiego. Zastanawiałem się, czy ja bym tak potrafił realistycznie to ciało pokazać. Oczywiście, na pewnym etapie myślenie to zaczęło się zmieniać. Moje studia były bardzo akademickie, fascynował mnie rysunek, a jednocześnie szukałem w nim drugiego dna. Moją drugą fascynacją, która wtedy zaczęła się krystalizować, była abstrakcja. Interesował mnie nie wizerunek ciała, a wątek abstrakcyjny, a nie ten wizerunek potraktowany tylko jako odwzorowanie rzeczywistości. A lekarzem nigdy nie chciałem zostać.

Czym więc jest dla Pana anatomia? Doskonale skonstruowanym systemem, działającym bez względu na to, czy mamy świadomość jego istnienia?

- Tak, właśnie - systemem, mikrokosmosem złożonym z wielu coraz mniejszych elementów, z których każdy też jest systemem. Na ASP uczę rysunku anatomicznego, współpracuję z profesorem Markiem Grzybiakiem z Akademii Medycznej w Gdańsku. W Państwowej Galerii Sztuki pokazywałem kiedyś wystawę "Lapidarium", gdzie przedstawiłem studia ciała ludzkiego, które rysowałem w prosektorium. Na AM zetknąłem się ze starymi, poniemieckimi jeszcze "fantomami". To formy rzeźbiarskie pokazujące przekrój ciała, modele różnych jego elementów, np. piękne czaszki, które rozkładają się, pokazując poszczególne kości. Same w sobie stanowią dzieła sztuki, postanowiłem więc je ocalić od zniszczenia, zachować na potrzeby kulturowe i edukacyjne. Porobiłem ich kopie, dalej więc służą studentom. Wykorzystałem w projekcie "Gabinet Anatomiczny", którego wystawa "Kody - Mikroby- Systemy" jest kontynuacją. Używam w nim ultrafioletu, światła, którym mogę "preparować" przestrzeń, wydobywając z ciemności ważne dla mnie elementy. Ultrafiolet ważny jest też w medycynie - używa się go w badaniach mikroskopowych.

Jakie kody rozszyfrowuje Pan w tej ekspozycji?

- Człowieka można pokazać w postaci kodów, zupełnie abstrakcyjnych wizualnie - jako ciąg DNA, mikrokosmos chromosomów i molekuł mniejszych niż mikroby. Ich obraz staje się abstrakcyjnym zapisem symbolizującym wielowarstwowość i modułowość naszej cywilizacji i globalnej kultury. A jednocześnie ma w sobie prawdę medyczną, kod czytelny tylko dla wtajemniczonych.

Galeria Re:Wizja, Gdańsk, ul. Korzenna 33/35. Wernisaż w piątek 16 marca o godz. 19

Wystawa czynna do 9 kwietnia w godz. 10-20. Wstęp wolny.



*Jacek Kornacki urodził się w Gdańsku w 1964 roku. Ukończył studia w PWSSP w Gdańsku (dyplom w Pracowni Malarstwa prof. Mieczysława Olszewskiego, za który otrzymał nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska). Jest asystentem w Pracowni Podstaw Rysunku i Malarstwa prof. Marii Skowrońskiej. Swoje prace pokazywał na wielu wystawach zbiorowych i indywidualnych, m.in. w Galerii El w Elblągu, Galerii Teatru Witkacego w Zakopanem, sopockim Sfinksie, Galerii Nowa Oficyna w Gdańsku. Jest autorem projektu i aranżacji otoczenia XII-wiecznej krypty grobowej w kościele św. Katarzyny w Gdańsku.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Brak komentarzy