Kup pan cegłę, czyli jak rozkrada się gdańskie zabytki
07.04.2010
aktualizacja: 2010-04-07 10:35
Fot. Dominik Werner / Agencja Ga
Z zabytkowych gdańskich fortyfikacji po cichu wykuwane są cegły. Po interwencji "Gazety" sprawą zajął się pomorski konserwator zabytków.
SONDAŻ
Od pewnego czasu znikają cegły z muru XIX-wiecznej Bramy Kolejowej, położonej przy ul. Mostowej. W ceglanej ścianie zieje już całkiem spora wyrwa.
- Brakuje około 40 sztuk - relacjonuje Aleksander Masłowski, rektor Akademii Rzygaczy, skupiającej miłośników Gdańska, przewodnik po miejskich zabytkach. - Cegły zostały wyciągnięte z brzegu muru oraz przy jego szczycie. I to całkiem niedawno, bo widać jeszcze jaśniejsze świeże ślady na murze, a przecież cegły szybko ciemnieją. Wygląda na to, że ktoś znalazł sobie źródło cegły rozbiórkowej, bo dokładnie czyści je z zaprawy murarskiej, część materiałów leży nawet przy murze ułożona w równe sztaple. Wygląda jakby były przygotowane do przetransportowania. To skandal, ten dewastowany murek to jedyna istniejąca w okolicy forteczna brama kolejowa.
Obiekt powstał, kiedy w 1852 r. do Gdańska wprowadzona została kolej.
Andrzej Januszajtis, znawca dziejów Gdańska: - Pierwszy gdański dworzec kolejowy mieścił się zaraz za Bastionem Żubr, na południe od ul. Toruńskiej. Na początku nie posiadał nazwy, potem ochrzczono go mianem Gdańsk Brama Nizinna albo Dworzec Wschodni. Odchodziły stąd tory kolejowe w stronę Tczewa. Wówczas była to główna stacja kolejowa miasta. I ciekawostka: odsłonił ją uroczyście 5 sierpnia 1852 r. o godz. 16 król Prus Fryderyk Wilhelm IV.
- Ale żeby pociąg mógł do miasta w ogóle wjechać, trzeba było zrobić wyłom w XVII-wiecznych fortyfikacjach - dodaje Masłowski. - Trochę to trwało, bo administracja pruska wciąż uważała je za ważny element obronny twierdzy Gdańsk. Przez bramę poprowadzono tory. Zabezpieczał ją mur, który nie dość że posiadał strzelnicę, to wyposażony był też w system umożliwiający zablokowanie bramy olbrzymimi sztabami, prawdopodobnie żelaznymi.
Dzisiaj dworcowe budynki podziwiać można jedynie na starych rycinach. Ceglana brama też cichaczem znika.
- Obstawiam, że robią to miejscowi. Może mają zlecenie na stare cegły - mówi jeden z mieszkańców Starego Przedmieścia. - Przecież takie postarzane w markecie kosztują ogromne pieniądze, jak ktoś chce postawić w domu ścianę czy murek. To nie pierwsza taka historia. Kiedyś z tego samego powodu nagminnie znikały płotki z cmentarzy.
Chociaż formalnie Brama Kolejowa nie znajduje się w rejestrze zabytków, sprawą zainteresował się urząd konserwatora.
- W rejestrze figurują bastiony. Reszta fortyfikacji chroniona jest miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego - mówi Marcin Tymiński, rzecznik wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Ale i tak wysłaliśmy na miejsce naszego inspektora. Stwierdził, że faktycznie ktoś te cegły powyciągał. Nie wygląda to na zorganizowane prace budowlane, ale być może ktoś je podkrada. Właściciel powinien ten mur zabezpieczyć. I dobudować brakujące elementy.
Terenem zarządza miasto.
- Jeszcze dziś wyślę tam pracowników - zapowiada Mieczysław Kotłowski, szef gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni. - Jeśli to prawda, że ktoś celowo niszczy obiekt, zawiadomimy policję.
- Brakuje około 40 sztuk - relacjonuje Aleksander Masłowski, rektor Akademii Rzygaczy, skupiającej miłośników Gdańska, przewodnik po miejskich zabytkach. - Cegły zostały wyciągnięte z brzegu muru oraz przy jego szczycie. I to całkiem niedawno, bo widać jeszcze jaśniejsze świeże ślady na murze, a przecież cegły szybko ciemnieją. Wygląda na to, że ktoś znalazł sobie źródło cegły rozbiórkowej, bo dokładnie czyści je z zaprawy murarskiej, część materiałów leży nawet przy murze ułożona w równe sztaple. Wygląda jakby były przygotowane do przetransportowania. To skandal, ten dewastowany murek to jedyna istniejąca w okolicy forteczna brama kolejowa.
Obiekt powstał, kiedy w 1852 r. do Gdańska wprowadzona została kolej.
Andrzej Januszajtis, znawca dziejów Gdańska: - Pierwszy gdański dworzec kolejowy mieścił się zaraz za Bastionem Żubr, na południe od ul. Toruńskiej. Na początku nie posiadał nazwy, potem ochrzczono go mianem Gdańsk Brama Nizinna albo Dworzec Wschodni. Odchodziły stąd tory kolejowe w stronę Tczewa. Wówczas była to główna stacja kolejowa miasta. I ciekawostka: odsłonił ją uroczyście 5 sierpnia 1852 r. o godz. 16 król Prus Fryderyk Wilhelm IV.
- Ale żeby pociąg mógł do miasta w ogóle wjechać, trzeba było zrobić wyłom w XVII-wiecznych fortyfikacjach - dodaje Masłowski. - Trochę to trwało, bo administracja pruska wciąż uważała je za ważny element obronny twierdzy Gdańsk. Przez bramę poprowadzono tory. Zabezpieczał ją mur, który nie dość że posiadał strzelnicę, to wyposażony był też w system umożliwiający zablokowanie bramy olbrzymimi sztabami, prawdopodobnie żelaznymi.
Dzisiaj dworcowe budynki podziwiać można jedynie na starych rycinach. Ceglana brama też cichaczem znika.
- Obstawiam, że robią to miejscowi. Może mają zlecenie na stare cegły - mówi jeden z mieszkańców Starego Przedmieścia. - Przecież takie postarzane w markecie kosztują ogromne pieniądze, jak ktoś chce postawić w domu ścianę czy murek. To nie pierwsza taka historia. Kiedyś z tego samego powodu nagminnie znikały płotki z cmentarzy.
Chociaż formalnie Brama Kolejowa nie znajduje się w rejestrze zabytków, sprawą zainteresował się urząd konserwatora.
- W rejestrze figurują bastiony. Reszta fortyfikacji chroniona jest miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego - mówi Marcin Tymiński, rzecznik wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Ale i tak wysłaliśmy na miejsce naszego inspektora. Stwierdził, że faktycznie ktoś te cegły powyciągał. Nie wygląda to na zorganizowane prace budowlane, ale być może ktoś je podkrada. Właściciel powinien ten mur zabezpieczyć. I dobudować brakujące elementy.
Terenem zarządza miasto.
- Jeszcze dziś wyślę tam pracowników - zapowiada Mieczysław Kotłowski, szef gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni. - Jeśli to prawda, że ktoś celowo niszczy obiekt, zawiadomimy policję.
Polecamy - Zobacz najładniejsze gdańskie elewacje [zdjęcia]
- 18 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Kup pan cegłę, czyli jak rozkrada się gdańskie ...
mimbla.londyn
07.04.10, 07:37
Koszmar .»
-
Re: Kup pan cegłę, czyli jak rozkrada się gdański
tia666
01.05.10, 17:11
we Wroclawiu w trakcie remontow masowo i na legalu wywozono kostke brukowa,masywne granitowe plyty, krawezniki i to wszystko zastepowano asfaltem, betonem,kolorowa kostka betonowa:(»
Najczęściej czytane24 htydzień




