Rachunek Hitlera za pobyt w sopockim Kasino-Hotel

Marek Górlikowski
13.03.2010 aktualizacja: 2010-03-15 11:31
A A A Drukuj
Z faktury nazwanej Quartierliste Kasino-Hotel Zoppot dowiadujemy się, że Adolf Hitler zajmował na wysokim parterze pokoje od nr. 251 do 253
  • Wojciech Fułek, wiceprezydent Sopotu
Miłośnicy historii Sopotu dostali z Bundesarchiv w Berlinie kopię rachunku Hitlera z 1939 r. z Kasino-Hotel, czyli dzisiejszego Grand Hotelu. Chcieliby, by trafił do muzeum miasta. - To rewelacyjny dokument. Poproszę, by zbadali go historycy - zapewnił wiceprezydent Sopotu Wojciech Fułek
W jednym z działów Bundesarchiv w Berlinie jest dział dotyczący tzw. ruchomych kwater Hitlera. Sekcja Historyczno-Eksploracyjna Towarzystwa Przyjaciół Sopotu odkryła, że znajdują się tam bardzo cenne dokumenty z pobytu Adolfa Hitlera w Sopocie. Kanclerz odwiedził kurort w dniach od 21 do 23 września 1939 r. Kasino-Hotel należał właśnie do tzw. ruchomych kwater Hitlera. Fuhrer przyjechał tu w czasie kampanii, bo podobno chciał z balkonu swego apartamentu obserwować zdobycie Helu. Nie udało mu się, polscy żołnierze poddali się 2 października.

- Z okresu wojny jest bardzo mało dokumentów dotyczących Sopotu. Dlatego tak bardzo się ucieszyliśmy, kiedy dostaliśmy z Bundesarchiv tę wglądówkę. To nie jest oryginalny dokument, żeby taki dostać, trzeba niestety zapłacić, ale myślę, że warto. To może być nie tylko wartościowy dokument dla muzeum miasta, ale przede wszystkim to jest potrzebne do opracowań historycznych na temat kurortu. W tym archiwum dokumentów dotyczących wizyty Hitlera jest więcej. Na początek trzeba by było zrobić kwerendę wszystkiego - mówi Zbigniew Okuniewski z Sekcji Historyczno-Eksploracyjnej Towarzystwa Przyjaciół Sopotu.

Z faktury nazwanej Quartierliste Kasino-Hotel Zoppot dowiadujemy się, że Adolf Hitler zajmował na wysokim parterze pokoje od nr. 251 do 253 oraz jadalnię pod nr. 261. Dalej wymieniono nazwiska generałów i innych oficerów, w tym adiutantów Fuhrera i również numery ich pokoi.

- To rewelacyjny dokument. Hitler nigdy nie był w Gdańsku po przejęciu władzy w 1933 r. Podobno przysiągł sobie, że odwiedzi Wolne Miasto Gdańsk dopiero po przejęciu go przez III Rzeszę. I to był pierwszy jego pobyt w Kasino-Hotel. Nie wiadomo, na ile to wszystko jest legenda, ale ustawiono mu podobno lunety, by obserwował z balkonu broniący się Hel. Zachowały się również zdjęcia. Na pewno wydał wtedy uroczystą kolację na 120 osób i na pewno zaproszona była na nią też Leni Riefenstahl. Hitler miał ją namawiać do nakręcenia kolejnego propagandowego fresku o podboju Wschodu i ona podobno się nie zgodziła. Myślę, że dobrze, że są tacy pasjonaci, jak ci z Sekcji Historyczno-Eksploracyjnej. Jednak pytanie, czy kupimy dokumenty z Bundesarchiv, jest przedwczesne, bo nawet nie wiemy, czy chcą je sprzedać. Wolałbym, by sprawdzili to fachowcy muzealnicy i historycy. Musimy wiedzieć, na ile to jest wartościowe i do jakich materiałów może nam się przydać. Poproszę o to muzeum w Sopocie i historyków z Uniwersytetu Gdańskiego - obiecuje wiceprezydent kurortu Wojciech Fułek.

Polecamy - Sopot bez symbolu: Opera Leśna zrównana z ziemią



Podziel się

  • 97 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów

  • Bez przesady, po co nam ten papier? wojtek-gdansk 13.03.10, 14:08

    Hitler! Koniecznie kupmy ten dokument, za każde pieniądze.Potem ludożerca Bokassa, potem Stalin, potem KimIrSen. Ćzy naprawdę nie lepiejkupować pamiątki po ludziach szlachetnych, albo »

  • Sopotowi współczujemy pnti 15.03.10, 00:46

    Takiego wiceprezydenta. A jakąż to partię ten dziwny człowiek reprezentuje ??»

  • Ale rewelacja ... vortex21 16.03.10, 09:51

    Nie Kanclerz (przez duze K) lecz zbrodniarz i morderca. Nie Furer lecz tyran i psychopata! Przestancie go wreszcie 'wielbic' i zacznijcie traktowac tak, jak na to zaslubuje. Wszelki slad po »