Zbyt głośne dzwony przy kościele św. Brygidy
03.03.2010
aktualizacja: 2010-03-02 18:10
- Godzina 6.45: na nogi stawia nas "Kiedy ranne wstają zorze" - mieszkańcy kamienic sąsiadujących z kościołem św. Brygidy skarżą się, że odkąd na wieży świątyni zamiast dzwonów, pojawiły się potężne megafony, ciężko żyć. Proboszcz parafii: - Możemy ściszyć dźwięk.
ZOBACZ TAKŻE
- Schronisko w Małoszycach to bilet w jedną stronę? (16-03-10, 20:57)
- Sąsiad do sąsiadki: "Wykończę cię, szmato" (15-03-10, 21:00)
- Rondo całkiem nowe, a gdzie podziały się pasy? (14-03-10, 19:05)
- Rachunek Hitlera za pobyt w sopockim Kasino-Hotel (13-03-10, 10:00)
- Jak policjant Krystian przestępcę zatrzymał [wideo] (10-03-10, 17:30)
- Asfalt na Małomiejskiej strzela jak z procy (09-03-10, 18:55)
- Z rynny pod wiatę - kłopoty na stacji Gdańsk Zaspa (04-03-10, 17:51)
- Gdynia: 12 godzin w kolejce do lekarza. Upokarzające (04-03-10, 06:00)
- Gdańsk: osiedle Nowiec niemal odcięte od reszty miasta (01-03-10, 19:42)
- Ciężki los niepełnosprawnych: schody nie do pokonania (24-02-10, 21:00)
- Ciężka zima rowerzystów. Narzekają na odśnieżanie ścieżek (22-02-10, 20:44)
- Gdańsk. Kiedy król Zygmunt odzyska głowę? (21-02-10, 22:12)
- Dortmund to tramwaj nie dla mamy z wózkiem (21-02-10, 22:10)
- Myśliwi apelują: nie wpuszczajmy psów do lasów (18-02-10, 13:05)
- Fotoradar na Spacerowej przystopował kierowców (18-02-10, 06:00)
- Pasażerowie: chcemy rozkładu lotów w internecie (16-02-10, 20:30)
SERWISY
- Zaczęło się ponad tydzień temu: nagle pojawiły się jakieś dziwne brzmienia: mini koncerciki, dzwony, carilliony, trąby - mówi
Michał Zawadzki. Mieszka przy kamienicy u zbiegu ulic Olejarnej, Zamkowej i Browarnej. - Teraz już wiem, że to jest cały program: zaczyna się o godz. 6 rano - odtąd co godzinę do godz. 22 wybijany będzie czas. Przed siódmą - pieśń poranna, wczoraj o godz. 9.15 marsz żałobny Chopina, o godz. 14.45 rozległy się trąby, godz. 15 - znów dzwony. Najgorsze jest natężenie dźwięku - głos słychać głośno i wyraźnie i nie da się przed nim uciec ani w łazience, ani w piwnicy, ani za zamkniętymi oknami.
Rzeczywiście, nowy sprzęt pojawił się na kościelnej wieży półtora tygodnia temu.
Ks. Ludwik Kowalski, proboszcz parafii: - Dźwięki dzwonów nawołują do modlitwy. Marsza żałobnego graliśmy, bo zmarł parafianin. Wcześniej na wieży mieliśmy cztery oryginalne dzwony ale się popsuły. Ostatni z nich dzwonił jeszcze we wrześniu zeszłego roku, potem też ucichł. Dlatego musieliśmy się posiłkować nowoczesną technologią. Dzwony elektroniczne dają nam wiele możliwości, wygrywają różne dźwięki. Ludziom się podoba - wielu parafian przychodziło, chwaliło, padały życzliwe, serdeczne słowa, że w końcu kościół widać. I, że dzięki temu, że regularnie wybijana jest godzina mogą zegarki sobie regulować. Ale w głębi duszy spodziewałem się, że i skargi wkrótce się zaczną.
Michał Zawadzki: - Bo do prawdziwych dzwonów już się przyzwyczailiśmy - właściwie jedyną niedogodnością było to, że w niedzielę o godz. 7 rano biły bez przerwy przez pięć minut i to nas trochę dobijało. Potem dzwony zamilkły - pomyślałem, że może popsuła się elektronika i szybko naprawią. Ale w zamian za to na wieży św. Brygidy pojawiły się wystawione na cztery strony świata megafony. Właściwie to są jakieś gigantofony, bo dzwony były dwa razy cichsze i takich decybeli nie emitowały.
Proboszcz Kowalski zapewnia, że zrobi wszystko, żeby dawne dzwony w przyszłości znów biły na kościelnej wieży. Na to gdańszczanie będą musieli jednak trochę poczekać.
Ks. Kowalski: - Parafia przez jakiś czas nie miała gospodarza, trochę podupadła. Byłem na dachu - ewidentnie potrzebny jest remont, największym utrapieniem są gołębie - będziemy chcieli go oczyszczać, naprawić dzwony: zamontujemy nowe siłowniki. Ale teraz nas na to zwyczajnie nie stać. A te elektroniczne możemy zwyczajnie przyciszyć, te dzwony to w kościele nowość, więc nie wiedzieliśmy na co je stać. Jednak jeśli komuś przeszkadzają, to nie ma problemu - będą grały ciszej.
Michał Zawadzki. Mieszka przy kamienicy u zbiegu ulic Olejarnej, Zamkowej i Browarnej. - Teraz już wiem, że to jest cały program: zaczyna się o godz. 6 rano - odtąd co godzinę do godz. 22 wybijany będzie czas. Przed siódmą - pieśń poranna, wczoraj o godz. 9.15 marsz żałobny Chopina, o godz. 14.45 rozległy się trąby, godz. 15 - znów dzwony. Najgorsze jest natężenie dźwięku - głos słychać głośno i wyraźnie i nie da się przed nim uciec ani w łazience, ani w piwnicy, ani za zamkniętymi oknami.
Rzeczywiście, nowy sprzęt pojawił się na kościelnej wieży półtora tygodnia temu.
Ks. Ludwik Kowalski, proboszcz parafii: - Dźwięki dzwonów nawołują do modlitwy. Marsza żałobnego graliśmy, bo zmarł parafianin. Wcześniej na wieży mieliśmy cztery oryginalne dzwony ale się popsuły. Ostatni z nich dzwonił jeszcze we wrześniu zeszłego roku, potem też ucichł. Dlatego musieliśmy się posiłkować nowoczesną technologią. Dzwony elektroniczne dają nam wiele możliwości, wygrywają różne dźwięki. Ludziom się podoba - wielu parafian przychodziło, chwaliło, padały życzliwe, serdeczne słowa, że w końcu kościół widać. I, że dzięki temu, że regularnie wybijana jest godzina mogą zegarki sobie regulować. Ale w głębi duszy spodziewałem się, że i skargi wkrótce się zaczną.
Michał Zawadzki: - Bo do prawdziwych dzwonów już się przyzwyczailiśmy - właściwie jedyną niedogodnością było to, że w niedzielę o godz. 7 rano biły bez przerwy przez pięć minut i to nas trochę dobijało. Potem dzwony zamilkły - pomyślałem, że może popsuła się elektronika i szybko naprawią. Ale w zamian za to na wieży św. Brygidy pojawiły się wystawione na cztery strony świata megafony. Właściwie to są jakieś gigantofony, bo dzwony były dwa razy cichsze i takich decybeli nie emitowały.
Proboszcz Kowalski zapewnia, że zrobi wszystko, żeby dawne dzwony w przyszłości znów biły na kościelnej wieży. Na to gdańszczanie będą musieli jednak trochę poczekać.
Ks. Kowalski: - Parafia przez jakiś czas nie miała gospodarza, trochę podupadła. Byłem na dachu - ewidentnie potrzebny jest remont, największym utrapieniem są gołębie - będziemy chcieli go oczyszczać, naprawić dzwony: zamontujemy nowe siłowniki. Ale teraz nas na to zwyczajnie nie stać. A te elektroniczne możemy zwyczajnie przyciszyć, te dzwony to w kościele nowość, więc nie wiedzieliśmy na co je stać. Jednak jeśli komuś przeszkadzają, to nie ma problemu - będą grały ciszej.
- 68 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Tysiac lat pasania, a bydlo sie
the_rapist
03.03.10, 14:48
nie nauczylo pokory. Jedynymi dzwiekami, jakie moze bydlo z siebie wydawac sa piesni blagalno-dziekczynne i pochwaly swojego pasterza. Do tego bydlo ma przywilej finansowania swiatyn, »
-
Bardzo ciekawe...
kiwaczek11
03.03.10, 19:31
Jak czytam, forum jednogłośnie opowiada się przeciwko praktykom proboszczakatującego decybelami pobliskich mieszkańców. I dobrze, że tak się opowiada.Jednocześnie, kiedy rodzi się protest »
-
wyeksmitowac
wybitniemadry
03.03.10, 23:13
i sprowadzic prawdziwych polakow katolikow dla ktorych sen to strata czasu a traby jerychonskie to religijny orgazm»
Najczęściej czytane24 htydzień






