Gdańsk: osiedle Nowiec niemal odcięte od reszty miasta
01.03.2010
aktualizacja: 2010-03-01 19:46
Dojazd na Nowiec nigdy do łatwych nie należał, jednak po ostatnim ataku zimy jest prawie niemożliwy. - Powstały ogromne wyrwy w jezdni. Jeszcze parę dni i zupełnie poniszczymy sobie zawieszenia - skarżą się mieszkańcy.
ZOBACZ TAKŻE
- Sąsiad do sąsiadki: "Wykończę cię, szmato" (15-03-10, 21:00)
- Rondo całkiem nowe, a gdzie podziały się pasy? (14-03-10, 19:05)
- Rachunek Hitlera za pobyt w sopockim Kasino-Hotel (13-03-10, 10:00)
- Jak policjant Krystian przestępcę zatrzymał [wideo] (10-03-10, 17:30)
- Asfalt na Małomiejskiej strzela jak z procy (09-03-10, 18:55)
- Z rynny pod wiatę - kłopoty na stacji Gdańsk Zaspa (04-03-10, 17:51)
- Gdynia: 12 godzin w kolejce do lekarza. Upokarzające (04-03-10, 06:00)
- Zbyt głośne dzwony przy kościele św. Brygidy (03-03-10, 07:00)
SERWISY
Główną drogą dojazdową do osiedla Nowiec jest ul. Dolne Młyny, choć tak naprawdę ciężko nazwać ją ulicą. Nawierzchnia to na przemian asfalt i płyty, a miejscami po prostu droga gruntowa. Zanim przyszła zima, jazda po niej nie należała do przyjemności, ale nie było ryzyka uszkodzenia auta. Paradoksalnie w zimie również sytuacja wyglądała dobrze - warstwa śniegu stanowiła w miarę równą nawierzchnię. Wszystko się zmieniło, gdy ustąpiły mrozy. - Jesteśmy praktycznie odcięci od świata - żali się Marta Wielicka, mieszkanka osiedla Nowiec. - Gdy stopniał śnieg, prowizoryczna nawierzchnia ul. Dolne Młyny pokryła się wielkimi dziurami, przez które praktycznie nie da się przejechać.
Rzeczywiście ul. Dolne Młyny jest w fatalnym stanie - dziura na dziurze, jedna o średnicy dwóch metrów. A kierowcy wyjścia nie mają - to jedyna droga wyjazdowa z osiedla. - Rzeczywiście ul. Dolne Młyny jest w złym stanie, a ostatni atak zimy sytuację jeszcze pogorszył - przyznaje Mieczysław Kotłowski, szef Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku. - Jest jednak dla mieszkańców dobra wiadomość: pracujemy na projektem przebudowy ulicy. Remont ruszy w połowie roku. Gdy zostanie zakończony, problemy mieszkańców się skończą. Tymczasem wyślę tam pracowników, którzy ocenią, co da się zrobić, żeby już teraz choć trochę ulżyć kierowcom.
Do tej pory Gdańsk wydał na usuwanie pozimowych dziur kilkaset tysięcy złotych. - Na razie naprawiamy miejsca, które zagrażają bezpieczeństwu kierowców. Z prawdziwym łataniem ruszymy, gdy zrobi się sucho - tłumaczy Kotłowski.
Rzeczywiście ul. Dolne Młyny jest w fatalnym stanie - dziura na dziurze, jedna o średnicy dwóch metrów. A kierowcy wyjścia nie mają - to jedyna droga wyjazdowa z osiedla. - Rzeczywiście ul. Dolne Młyny jest w złym stanie, a ostatni atak zimy sytuację jeszcze pogorszył - przyznaje Mieczysław Kotłowski, szef Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku. - Jest jednak dla mieszkańców dobra wiadomość: pracujemy na projektem przebudowy ulicy. Remont ruszy w połowie roku. Gdy zostanie zakończony, problemy mieszkańców się skończą. Tymczasem wyślę tam pracowników, którzy ocenią, co da się zrobić, żeby już teraz choć trochę ulżyć kierowcom.
Do tej pory Gdańsk wydał na usuwanie pozimowych dziur kilkaset tysięcy złotych. - Na razie naprawiamy miejsca, które zagrażają bezpieczeństwu kierowców. Z prawdziwym łataniem ruszymy, gdy zrobi się sucho - tłumaczy Kotłowski.
- 22 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień







