Napój energetyzujący? Na pewno nie jest dla dzieci
10.02.2010
aktualizacja: 2010-02-10 19:12
Fot. Dominik Sadowski / AG
Skoro tego typu napój zawiera kofeinę, powinien być sprzedawany tylko dorosłym - uważa mama czwartoklasisty.
ZOBACZ TAKŻE
- Gdańsk. Kiedy król Zygmunt odzyska głowę? (21-02-10, 22:12)
- Myśliwi apelują: nie wpuszczajmy psów do lasów (18-02-10, 13:05)
- Stara Oliwa to strefa martwego prestiżu (17-02-10, 07:00)
- Znak przy Myśliwskiej postawiony. Jest bezpieczniej (15-02-10, 20:38)
- Na stacji patrz dobrze, co lejesz do baku (11-02-10, 21:00)
- Uwaga kierowcy! Niebezpiecznie na Myśliwskiej (09-02-10, 20:05)
- Czytelnicy "Gazety" nie zawiedli (08-02-10, 20:00)
- Spacer po Długiej w Gdańsku? Tylko slalomem (08-02-10, 18:56)
- W 2010 trudniej się dostać do lekarzy specjalistów (08-02-10, 06:00)
- Tłok w pociągu z Kościerzyny do Gdyni (04-02-10, 20:10)
- Wrzeszcz: budują Quattro Towers, a ściany pękają (04-02-10, 07:00)
- Sąsiad zalał mieszkanie. Chora kobieta potrzebuje pomocy (03-02-10, 19:51)
- Czy niepełnosprawnym należą się zniżki na parkowanie? (03-02-10, 10:05)
- Centrum kryzysowe wojewody apeluje: Wywoźcie śnieg z miasta (01-02-10, 21:07)
SERWISY
- Dostałam sygnał od innego rodzica, że mój 10-letni syn z kolegami piją w szkole napoje energetyzujące. Faktycznie w jego plecaku znalazłam paragon na trzy puszki takiego "drinka" - zadzwoniła do nas zdenerwowana czytelniczka, pani Anna. - Dzieciaki, jak dzieciaki - pewnie nie były świadome, co piją, ale że ktoś im to sprzedał? Przecież ten napój zawiera kofeinę, powinien być sprzedawany tylko dorosłym..
Fakt, że napoje energetyzujące nie są wskazane dla dzieci potwierdza prof. Wiesława Łysiak-Szydłowska z Zakładu Żywienia Klinicznego i Diagnostyki Laboratoryjnej Akademii Medycznej w Gdańsku: - Najbardziej niebezpieczna dla młodego organizmu jest tu kofeina - podkreśla pani profesor. - Działa wybitnie pobudzająco, co 10-latkowi wcale nie jest potrzebne..
A dlaczego zaspany dzieciak nie może trochę się ożywić? - Taki napój może zaszkodzić, ponieważ młody, nieprzyzwyczajony do tego organizm ożywi się bardzo gwałtownie. Jego układ krwionośny nie jest do tego przystosowany - wyjaśnia prof. Łysiak-Szydłowska. - A poza tym nie ma powodu, żeby dziecko w ten sposób pobudzać. To, co zjada w swojej codziennej diecie powinno mu wystarczać. A jeśli już tak bardzo potrzebuje ożywienia - lepiej niech pobiega albo zje batonika, najlepiej w ciemnej czekoladzie.
Poza kofeiną napoje pobudzające zwykle zawierają taurynę. - Aminokwas ten produkowany jest naturalnie przez organizm. Dodatkowo podaje się go w szczególnych przypadkach: wcześniakom albo pacjentom, którzy przewlekle żywieni są dietami syntetycznymi. Przypuszcza się też, że tauryna stymuluje pracę mózgu. Nie ma potrzeby jednak uzupełniać jej w młodym, zdrowym organizmie - tłumaczy pani profesor. - Dodam jeszcze, że nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż tego rodzaju napoje zawierają dużo cukru. Dużo zdrowiej jest, gdy dziecko pije wodę lub naturalne soki - to wyrabia prawidłowe nawyki żywieniowe.
No właśnie - co mają robić rodzice, którzy jak pani Anna niepokoją się, że ich dzieci kupują napoje energetyzujące? - Jeśli chodzi o alkohol czy papierosy sprawa jest jasna: sprzedaż tych produktów nieletnim jest karalna - informuje Alina Rocka, Miejski Rzecznik Konsumentów w gdańskim magistracie. - Ale napoje energetyczne są zwyczajnie dopuszczone do obrotu, nie obejmują ich żadne zakazy. Ponieważ jednak mowa jest o 10-latkach, istnieje możliwość anulowania transakcji. Kodeks cywilny mówi bowiem, że osoby poniżej 13 lat nie mają zdolności do czynności prawnych, tzn. nie mają prawa do zawierania umów, w tym umów kupna-sprzedaży. Znaczy to, że zgodnie z prawem dziecko poniżej 13 roku życia nie może robić zakupów i jego rodzice mogą zawartą przez niego transakcję unieważnić. Musieliby jednak zwrócić kupiony przez dziecko towar, co w przypadku wspomnianych puszek po napoju pobudzającym jest już niemożliwe. Oczywiście, codzienność rządzi się swoimi prawami i trudno wymagać, żeby dzieciak nie mógł kupić chleba czy mleka - dodaje rzecznik.
Fakt, że napoje energetyzujące nie są wskazane dla dzieci potwierdza prof. Wiesława Łysiak-Szydłowska z Zakładu Żywienia Klinicznego i Diagnostyki Laboratoryjnej Akademii Medycznej w Gdańsku: - Najbardziej niebezpieczna dla młodego organizmu jest tu kofeina - podkreśla pani profesor. - Działa wybitnie pobudzająco, co 10-latkowi wcale nie jest potrzebne..
A dlaczego zaspany dzieciak nie może trochę się ożywić? - Taki napój może zaszkodzić, ponieważ młody, nieprzyzwyczajony do tego organizm ożywi się bardzo gwałtownie. Jego układ krwionośny nie jest do tego przystosowany - wyjaśnia prof. Łysiak-Szydłowska. - A poza tym nie ma powodu, żeby dziecko w ten sposób pobudzać. To, co zjada w swojej codziennej diecie powinno mu wystarczać. A jeśli już tak bardzo potrzebuje ożywienia - lepiej niech pobiega albo zje batonika, najlepiej w ciemnej czekoladzie.
Poza kofeiną napoje pobudzające zwykle zawierają taurynę. - Aminokwas ten produkowany jest naturalnie przez organizm. Dodatkowo podaje się go w szczególnych przypadkach: wcześniakom albo pacjentom, którzy przewlekle żywieni są dietami syntetycznymi. Przypuszcza się też, że tauryna stymuluje pracę mózgu. Nie ma potrzeby jednak uzupełniać jej w młodym, zdrowym organizmie - tłumaczy pani profesor. - Dodam jeszcze, że nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż tego rodzaju napoje zawierają dużo cukru. Dużo zdrowiej jest, gdy dziecko pije wodę lub naturalne soki - to wyrabia prawidłowe nawyki żywieniowe.
No właśnie - co mają robić rodzice, którzy jak pani Anna niepokoją się, że ich dzieci kupują napoje energetyzujące? - Jeśli chodzi o alkohol czy papierosy sprawa jest jasna: sprzedaż tych produktów nieletnim jest karalna - informuje Alina Rocka, Miejski Rzecznik Konsumentów w gdańskim magistracie. - Ale napoje energetyczne są zwyczajnie dopuszczone do obrotu, nie obejmują ich żadne zakazy. Ponieważ jednak mowa jest o 10-latkach, istnieje możliwość anulowania transakcji. Kodeks cywilny mówi bowiem, że osoby poniżej 13 lat nie mają zdolności do czynności prawnych, tzn. nie mają prawa do zawierania umów, w tym umów kupna-sprzedaży. Znaczy to, że zgodnie z prawem dziecko poniżej 13 roku życia nie może robić zakupów i jego rodzice mogą zawartą przez niego transakcję unieważnić. Musieliby jednak zwrócić kupiony przez dziecko towar, co w przypadku wspomnianych puszek po napoju pobudzającym jest już niemożliwe. Oczywiście, codzienność rządzi się swoimi prawami i trudno wymagać, żeby dzieciak nie mógł kupić chleba czy mleka - dodaje rzecznik.
- 22 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
Naucz się babo czytać
three-gun-max
11.02.10, 07:56
Na każdym takim napoju jest napisane, że jest przeznaczony dla osób dorosłych. Jak nie potrafisz upilnować dziciora to miej pretensje do siebie a nie do świata.»
-
Napój energetyzujący? Na pewno nie jest dla dzieci
marroma
11.02.10, 14:30
Pracując jako hostessa napojów energetycznych zauważyłam, że niestety spororodziców pozwala pić dzieciom napoje energetyczne, a co gorsza - w ogóle niezwracają uwagi na skład- czy jest »
Najczęściej czytane24 htydzień




