Spacer po Długiej w Gdańsku? Tylko slalomem
08.02.2010
aktualizacja: 2010-02-08 18:58
Ofiarą mroźnej zimy padła najbardziej reprezentacyjna część Gdańska - na ulicy Długiej, Długim Targu i Długim Pobrzeżu wybrzuszyło się i popękało kilkaset płyt chodnikowych.
ZOBACZ TAKŻE
- Gdańsk. Kiedy król Zygmunt odzyska głowę? (21-02-10, 22:12)
- Myśliwi apelują: nie wpuszczajmy psów do lasów (18-02-10, 13:05)
- Stara Oliwa to strefa martwego prestiżu (17-02-10, 07:00)
- Znak przy Myśliwskiej postawiony. Jest bezpieczniej (15-02-10, 20:38)
- Na stacji patrz dobrze, co lejesz do baku (11-02-10, 21:00)
- Napój energetyzujący? Na pewno nie jest dla dzieci (10-02-10, 19:12)
- Uwaga kierowcy! Niebezpiecznie na Myśliwskiej (09-02-10, 20:05)
- Czytelnicy "Gazety" nie zawiedli (08-02-10, 20:00)
- W 2010 trudniej się dostać do lekarzy specjalistów (08-02-10, 06:00)
- Tłok w pociągu z Kościerzyny do Gdyni (04-02-10, 20:10)
- Sąsiad zalał mieszkanie. Chora kobieta potrzebuje pomocy (03-02-10, 19:51)
- Czy niepełnosprawnym należą się zniżki na parkowanie? (03-02-10, 10:05)
- Centrum kryzysowe wojewody apeluje: Wywoźcie śnieg z miasta (01-02-10, 21:07)
- Gdańsk.Pacjenci szpitala psychiatrycznego marzną (01-02-10, 08:00)
- Mieli chemikalia, teraz mają spadający tynk (31-01-10, 08:00)
- Wrzeszcz: budują Quattro Towers, a ściany pękają (04-02-10, 07:00)
SERWISY
W poniedziałek od rana do naszej redakcji dzwonili czytelnicy. - Długim Targiem czy Długim Pobrzeżem nie da się przejść. Wszędzie są popękane płyty, które w dodatku bardzo się ruszają. Miejscami chodzi się jak po żwirze - alarmowali.
Sprawdziliśmy. Kilkaset płyt jest popękanych, część z nich wybrzuszona nawet na parę centymetrów. Chwieją się przy każdym kroku. Szczególne w złym stanie jest Długi Targ. Płyty chodnikowe w okolicy Fontanny Neptuna czy Zielonej Bramy niemal doszczętnie zniszczone. Miejscami nawet brakuje kilkudziesięciocentymetrowych fragmentów chodnika. Jeden z naszych czytelników zasugerował, że może to być wina ciężkiego sprzętu, który w piątek wywoził śnieg z Traktu Królewskiego.
- Tak to się ludziom kojarzy - przyznaje Mieczysław Kotłowski, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku. - Faktycznie chodnik jest nieprzygotowany do ruchu drogowego, jednak widać wyraźnie, że popękane płyty zostały wypchnięte od spodu. To ewidentnie wina mrozu.
Problem ten pojawia się na Głównym Mieście zawsze po silnych mrozach.
- Nawierzchnia na Długiej, Długim Targu oraz Długim Pobrzeżu wykonana została na przełomie lat 60. i 70. I to niezbyt starannie - tłumaczy Kotłowski. - Położono wtedy chodniki ze zbyt cienkich płytek granitowych. Zawsze, po silniejszych mrozach, wybrzuszają się od spodu i pękają.
Problem może rozwiązać całkowita przebudowa nawierzchni. To jednak koszt kilkudziesięciu milionów złotych. Trzeba wymienić nie tylko płyty granitowe na grubsze i trwalsze, ale także odpowiednio utrwalić podłoże pod nimi. - Faktycznie myślimy o przebudowie, ale teraz, w dobie kryzysu, nie bardzo nas na to stać - przyznaje Kotłowski. - Pozostają doraźne naprawy i wymiana najbardziej zniszczonych płyt. Prace naprawcze zaczniemy, jak tylko zakończą się mrozy.
Sprawdziliśmy. Kilkaset płyt jest popękanych, część z nich wybrzuszona nawet na parę centymetrów. Chwieją się przy każdym kroku. Szczególne w złym stanie jest Długi Targ. Płyty chodnikowe w okolicy Fontanny Neptuna czy Zielonej Bramy niemal doszczętnie zniszczone. Miejscami nawet brakuje kilkudziesięciocentymetrowych fragmentów chodnika. Jeden z naszych czytelników zasugerował, że może to być wina ciężkiego sprzętu, który w piątek wywoził śnieg z Traktu Królewskiego.
- Tak to się ludziom kojarzy - przyznaje Mieczysław Kotłowski, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku. - Faktycznie chodnik jest nieprzygotowany do ruchu drogowego, jednak widać wyraźnie, że popękane płyty zostały wypchnięte od spodu. To ewidentnie wina mrozu.
Problem ten pojawia się na Głównym Mieście zawsze po silnych mrozach.
- Nawierzchnia na Długiej, Długim Targu oraz Długim Pobrzeżu wykonana została na przełomie lat 60. i 70. I to niezbyt starannie - tłumaczy Kotłowski. - Położono wtedy chodniki ze zbyt cienkich płytek granitowych. Zawsze, po silniejszych mrozach, wybrzuszają się od spodu i pękają.
Problem może rozwiązać całkowita przebudowa nawierzchni. To jednak koszt kilkudziesięciu milionów złotych. Trzeba wymienić nie tylko płyty granitowe na grubsze i trwalsze, ale także odpowiednio utrwalić podłoże pod nimi. - Faktycznie myślimy o przebudowie, ale teraz, w dobie kryzysu, nie bardzo nas na to stać - przyznaje Kotłowski. - Pozostają doraźne naprawy i wymiana najbardziej zniszczonych płyt. Prace naprawcze zaczniemy, jak tylko zakończą się mrozy.
- 15 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Spacer po Długiej w Gdańsku? Tylko slalomem
kaczynska.ja
09.02.10, 22:12
Hehe, rzeczywiście coś jest na rzeczy. Ale żeby od razu o nazwę tak się spierać?Pozdrawiam-marko quiz»
Najczęściej czytane24 htydzień




