Czytelnicy "Gazety" nie zawiedli

Alicja Katarzyńska
08.02.2010 aktualizacja: 2010-02-08 18:51
A A A Drukuj
Pani Krystyna w zalanym mieszkaniu
Firma przewozowa wyniosła meble, wolontariusze pomalują ściany, zarządca budynku obiecał pomoc w osuszeniu mieszkania. To reakcja na prośbę o pomoc dla chorej na stwardnienie rozsiane gdańszczanki.
Katastrofa zdarzyła się pod koniec stycznia br. W lokalu nad mieszkaniem pani Krystyny pękły rury. Nikt w nim nie mieszka, więc zanim kobieta zorganizowała pomoc i zabezpieczono rury, woda całkowicie zalała mieszkanie.

- Urządziłam je z wielkim wysiłkiem - opowiada kobieta. - Meble oraz inne potrzebne rzeczy wzięłam na kredyt, który spłacam z 700-złotowej renty.

Pani Krystyna do niewielkiego mieszkania komunalnego we Wrzeszczu wprowadziła się w 2003 r. Z poprzedniego musiała się wyprowadzić po pożarze, jaki wzniecił jej były mąż alkoholik, który wcześniej przez lata znęcał się kobietą oraz jej córką. Gehennę pani Krystyny siedem lat temu opisaliśmy w "Gazecie", prosząc o pomoc naszych czytelników. Zaoferowali pieniądze, meble, artykuły gospodarstwa domowego, a nawet żywność, bo ogień strawił wszystko, co znajdowało się w mieszkaniu.

Dziś pani Krystyna jest już po rozwodzie, a miasto przyznało jej nowy, niewielki lokal komunalny. Zrobiła remont, kupiła najpotrzebniejsze meble. Gdańszczanka od 26 lat choruje na stwardnienie rozsiane, ma niedowład kończyn, problemy ze wzrokiem. Porusza się sama, ale nie jest w stanie wykonać wielu codziennych czynności bez pomocy drugiej osoby. Nawet ukrojenie chleba bywa za trudne.

W styczniu los znów brutalnie potraktował panią Krystynę. W wyniku zalania, do remontu jest niemal cały sufit i ściany, zniszczyły się meble, łóżko, dywan. Czytelnicy "Gazety" zareagowali natychmiast. Rozdzwonił się telefon pani Krystyny - firma zajmująca się przeprowadzkami wyniosła meble do pustego mieszkania piętro wyżej, które udostępnił kobiecie sąsiad, wolontariusze osuszają ściany i przygotowują je do malowania.

- Po telefonach od ludzi, którzy chcieli mi pomóc, poczułam się znów silna - mówi pani Krystyna. - Zadzwoniła nawet jedna pani po operacji kręgosłupa i zaoferowała pomoc w malowaniu. To jest niezwykle wzruszające.

Po naszej interwencji panią Krystynę odwiedził także pracownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

- Oszacował zniszczenia i przygotował wniosek na zasiłek celowy z tytułu wypadku losowego - mówi Arkadiusz Kulewicz, rzecznik gdańskiego MOPS. - To może być do dwóch tysięcy złotych. Postaramy się, żeby dostała pieniądze jak najszybciej.

Tadeusz Piotrowski, rzecznik Gdańskiego Zakładu Nieruchomości Komunalnych, obiecał zmobilizować do pomocy pani Krystynie sąsiada, w którego mieszkaniu pękły rury. Mężczyzna zobowiązał się, że pokryje koszty remontu.

- Dziękuję za pomoc wszystkim, którzy mi ją zaoferowali - mówi pani Krystyna. - Czasem obcy ludzie zachowują się serdeczniej niż rodzina.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos