Centrum kryzysowe wojewody apeluje: Wywoźcie śnieg z miasta
01.02.2010
aktualizacja: 2010-02-01 21:08
Służby wojewody ostrzegają, że gdy przyjdzie odwilż grożą nam podtopienia i apelują o wywożenie śniegu z miast. - To nie ma sensu i kosztuje zbyt wiele - odpowiadają samorządowcy. Najpewniejszym środkiem przeciwśniegowym pozostaje więc nadal własna łopata - informuje "Gazeta Wyborcza Trójmiasto".
ZOBACZ TAKŻE
- Na stacji patrz dobrze, co lejesz do baku (11-02-10, 21:00)
- Napój energetyzujący? Na pewno nie jest dla dzieci (10-02-10, 19:12)
- Uwaga kierowcy! Niebezpiecznie na Myśliwskiej (09-02-10, 20:05)
- Czytelnicy "Gazety" nie zawiedli (08-02-10, 20:00)
- Spacer po Długiej w Gdańsku? Tylko slalomem (08-02-10, 18:56)
- Tłok w pociągu z Kościerzyny do Gdyni (04-02-10, 20:10)
- Sąsiad zalał mieszkanie. Chora kobieta potrzebuje pomocy (03-02-10, 19:51)
- Gdańsk.Pacjenci szpitala psychiatrycznego marzną (01-02-10, 08:00)
- Mieli chemikalia, teraz mają spadający tynk (31-01-10, 08:00)
- Gdańsk: Sześć dni bez wody (29-01-10, 13:00)
- Rozkład kolejek w komórkach? SKM: Zajmiemy się tym (17-01-10, 21:57)
- Gdańsk: Z tej wieży żyletek nie będzie. Na razie (14-01-10, 06:00)
- Strzałka na Trakcie pomaga urzędnikom, kierowcy stoją (06-01-10, 20:06)
- Stoczniowy kurs nie dla stoczniowca (05-01-10, 20:00)
- W kolejce po obiad. Na dworze, bo stołówka za mała (04-01-10, 20:51)
- W Gdańsku sąsiedzi nie chcą schroniska dla bezdomnych (03-01-10, 19:57)
SERWISY
Śniegu w Trójmieście i na Pomorzu przybywa niemal z każdym dniem, a kolejne duże opady czekają nas w nocy z wtorku na środę. Kłopoty mają piesi i kierowcy, którym przez śnieżne zaspy coraz trudniej jest znaleźć miejsce do parkowania. Problemem nie są drogi, lecz powiększające się od kilku tygodni zwały śniegu w przy każdej odśnieżanym trakcie - alarmują Czytelnicy. Często jedynym miejscem postoju są parkingi przy osiedlowych supermarketach, które dbają o odśnieżanie.
Pieniędzy na wywożenie nie mają jednak spółdzielnie mieszkaniowe. - W tym roku wydaliśmy już na odśnieżanie tyle co przez ostatnie trzy lata - mówi Dariusz Petrowski, prezes SM "Żabianka". - Kosztuje to nas prawie 20 tys. zł miesięcznie, a wywożenie śniegu byłoby olbrzymim dodatkowym kosztem. Dlatego, to co się da, przenosimy na należące do nas trawniki.
Mieszkańcy często na własną rękę próbują sobie radzić ze śniegiem. - Chcieliśmy zapłacić za wywóz gór śniegu z osiedla Nowiec, ale zrezygnowaliśmy, gdy nam powiedziano w firmie miejskiej, że za wywrotkę trzeba zapłacić ponad dwa tysiące - mówi pani Magda.
Dlatego kierowcy najczęściej sami czyszczą miejsca parkingowe. - Specjalnie kupiłem łopatę i w sobotę odśnieżałem przez godzinę, ale gdy odjechałem na chwilę, to moje miejsce - jedyne wolne w okolicy, było już zajęte - opowiada Michał z gdańskiego osiedla Morena. - Rozpoznałem samochód sąsiada i poprosiłem, żeby odjechał. Łaskawie się zgodził.
Nie mniejsze kłopoty są w centrach miast. - Nikt nie wywozi śniegu z głównych ulic miasta, tylko pługi spychają go na boki - denerwuje się Marek Andruszowski, handlowiec pracujący w centrum Gdańska.
Służby miejskie uważają jednak, że wywożenie śniegu nie ma sensu. - Dbamy przede wszystkim o to, by drogi były przejezdne, a śniegu nie wywozimy, bo nie ma to sensu - mówi Mieczysław Kotłowski, dyrektor Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku. - Do tego trzeba zaangażować mnóstwo ciężkiego sprzętu: wywrotki, koparki, spychacze. To zbyt kosztowne.
Jak twierdzą drogowcy, godzina wywożenia śniegu w mieście kosztuje ponad 15 tys. zł.
- A my na walkę ze śniegiem tej zimy mamy dziesięć milionów, a już wydaliśmy już sześć - dodaje Kotłowski.
Podobnie, jak w Trójmieście, do problemu podchodzą władze większości miast. W stolicy tylko przez cztery dni stycznia najbardziej obfitujące w opady wydano na odśnieżanie 12 mln zł, zaś w Częstochowie pierwsze trzy tygodnie stycznia kosztowały 3 mln zł. Gdyby zarządzono wywożenie śniegu, za kilka miesięcy trzeba by było szukać oszczędności na remontach dróg. Ale przykładowo w Szczecinie na wywożenie śniegu przeznaczono już 700 tys. zł.
Może się jednak okazać, że samorządom przyjdzie usuwać zalegający śnieg nie bacząc na koszty. - Bo śnieg należy sukcesywnie wywozić, gdyż w przypadku nagłego ocieplenia, kanalizacja deszczowa, może nie być w stanie przyjąć, takiej ilości wody - ostrzega Ryszard Sulęta, szef działającego przy wojewodzie pomorskim Centrum Zarządzania Kryzysowego. - Apeluję do samorządów o kontrolę drożności kanalizacji deszczowej oraz o wywożenie śniegu.
Szef ZDiZ uspokaja: - Monitorujemy sytuację, tam gdzie mamy kanalizację deszczową, nie będzie problemów, gdy przyjdzie odwilż kłopoty mogą pojawić się tam, gdzie kanalizacji nie ma, czyli np. na Osowej - tłumaczy Kotłowski.
Samorządowcy nieoficjalnie przyznają, że chętnie zastosowaliby się do apelu służb wojewody, ale na wywożenie śniegu nie po prostu pieniędzy. - Gdybyśmy teraz oczyścili ulice, to na wiosnę nie mielibyśmy za co przeprowadzać remontów dróg - mówią.
Pieniędzy na wywożenie nie mają jednak spółdzielnie mieszkaniowe. - W tym roku wydaliśmy już na odśnieżanie tyle co przez ostatnie trzy lata - mówi Dariusz Petrowski, prezes SM "Żabianka". - Kosztuje to nas prawie 20 tys. zł miesięcznie, a wywożenie śniegu byłoby olbrzymim dodatkowym kosztem. Dlatego, to co się da, przenosimy na należące do nas trawniki.
Mieszkańcy często na własną rękę próbują sobie radzić ze śniegiem. - Chcieliśmy zapłacić za wywóz gór śniegu z osiedla Nowiec, ale zrezygnowaliśmy, gdy nam powiedziano w firmie miejskiej, że za wywrotkę trzeba zapłacić ponad dwa tysiące - mówi pani Magda.
Dlatego kierowcy najczęściej sami czyszczą miejsca parkingowe. - Specjalnie kupiłem łopatę i w sobotę odśnieżałem przez godzinę, ale gdy odjechałem na chwilę, to moje miejsce - jedyne wolne w okolicy, było już zajęte - opowiada Michał z gdańskiego osiedla Morena. - Rozpoznałem samochód sąsiada i poprosiłem, żeby odjechał. Łaskawie się zgodził.
Nie mniejsze kłopoty są w centrach miast. - Nikt nie wywozi śniegu z głównych ulic miasta, tylko pługi spychają go na boki - denerwuje się Marek Andruszowski, handlowiec pracujący w centrum Gdańska.
Służby miejskie uważają jednak, że wywożenie śniegu nie ma sensu. - Dbamy przede wszystkim o to, by drogi były przejezdne, a śniegu nie wywozimy, bo nie ma to sensu - mówi Mieczysław Kotłowski, dyrektor Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku. - Do tego trzeba zaangażować mnóstwo ciężkiego sprzętu: wywrotki, koparki, spychacze. To zbyt kosztowne.
Jak twierdzą drogowcy, godzina wywożenia śniegu w mieście kosztuje ponad 15 tys. zł.
- A my na walkę ze śniegiem tej zimy mamy dziesięć milionów, a już wydaliśmy już sześć - dodaje Kotłowski.
Podobnie, jak w Trójmieście, do problemu podchodzą władze większości miast. W stolicy tylko przez cztery dni stycznia najbardziej obfitujące w opady wydano na odśnieżanie 12 mln zł, zaś w Częstochowie pierwsze trzy tygodnie stycznia kosztowały 3 mln zł. Gdyby zarządzono wywożenie śniegu, za kilka miesięcy trzeba by było szukać oszczędności na remontach dróg. Ale przykładowo w Szczecinie na wywożenie śniegu przeznaczono już 700 tys. zł.
Może się jednak okazać, że samorządom przyjdzie usuwać zalegający śnieg nie bacząc na koszty. - Bo śnieg należy sukcesywnie wywozić, gdyż w przypadku nagłego ocieplenia, kanalizacja deszczowa, może nie być w stanie przyjąć, takiej ilości wody - ostrzega Ryszard Sulęta, szef działającego przy wojewodzie pomorskim Centrum Zarządzania Kryzysowego. - Apeluję do samorządów o kontrolę drożności kanalizacji deszczowej oraz o wywożenie śniegu.
Szef ZDiZ uspokaja: - Monitorujemy sytuację, tam gdzie mamy kanalizację deszczową, nie będzie problemów, gdy przyjdzie odwilż kłopoty mogą pojawić się tam, gdzie kanalizacji nie ma, czyli np. na Osowej - tłumaczy Kotłowski.
Samorządowcy nieoficjalnie przyznają, że chętnie zastosowaliby się do apelu służb wojewody, ale na wywożenie śniegu nie po prostu pieniędzy. - Gdybyśmy teraz oczyścili ulice, to na wiosnę nie mielibyśmy za co przeprowadzać remontów dróg - mówią.
- 11 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Centrum kryzysowe wojewody apeluje: Wywoźcie śn...
wierszokletk_a
01.02.10, 21:36
Samochody sobie zapewne poradzą, natomiast proponuję próbę przejścia przezmiasto z wózkiem dziecięcym. Niestety ta pogoda i niedbalstwo miejskich służbskazują matki i ich małe dzieci na »
-
Centrum kryzysowe wojewody apeluje: Wywoźcie śn...
cyniczny_romantyk
02.02.10, 00:31
a to ciekawe, u nas wielka wywrotka (trzy osiowa) kosztuje 200pln za wywoz wcenie 2xspychaczo-koparka i dodatkowy Pan, ktory pomaga w miejscach gdziespychaczo-koparka nie daje rady.»
Najczęściej czytane24 htydzień






