Gdańsk.Pacjenci szpitala psychiatrycznego marzną
01.02.2010
aktualizacja: 2010-02-01 09:15
Fot. Dominik Sadowski / AG
Wojewódzki Szpital Psychiatryczny w Gdańsku płaci tej zimy gigantyczne rachunki za ogrzewanie. A wszystko przez nieszczelne, czterdziestoletnie okna i nieocieplone ściany. Ratunkiem mają być miliony z Unii
ZOBACZ TAKŻE
- Stołeczni pacjenci bez opieki psychiatrycznej (08-04-10, 07:13)
- Uwaga kierowcy! Niebezpiecznie na Myśliwskiej (09-02-10, 20:05)
- Czytelnicy "Gazety" nie zawiedli (08-02-10, 20:00)
- Spacer po Długiej w Gdańsku? Tylko slalomem (08-02-10, 18:56)
- Tłok w pociągu z Kościerzyny do Gdyni (04-02-10, 20:10)
- Sąsiad zalał mieszkanie. Chora kobieta potrzebuje pomocy (03-02-10, 19:51)
- Centrum kryzysowe wojewody apeluje: Wywoźcie śnieg z miasta (01-02-10, 21:07)
- NIK: Fatalny stan techniczny polskich szpitali (01-02-10, 09:53)
- Mieli chemikalia, teraz mają spadający tynk (31-01-10, 08:00)
- Gdańsk: Sześć dni bez wody (29-01-10, 13:00)
- Rozkład kolejek w komórkach? SKM: Zajmiemy się tym (17-01-10, 21:57)
- Gdańsk: Z tej wieży żyletek nie będzie. Na razie (14-01-10, 06:00)
- Strzałka na Trakcie pomaga urzędnikom, kierowcy stoją (06-01-10, 20:06)
- Stoczniowy kurs nie dla stoczniowca (05-01-10, 20:00)
- W kolejce po obiad. Na dworze, bo stołówka za mała (04-01-10, 20:51)
- W Gdańsku sąsiedzi nie chcą schroniska dla bezdomnych (03-01-10, 19:57)
- Została mi koszula nocna i kapcie. Resztę zabrał ogień (29-12-09, 22:00)
SERWISY
- Gdy temperatura na zewnątrz spadła do minus 15 stopni, to w niektórych salach było zaledwie dziewięć stopni Celsjusza. Chorzy chodzili opatuleni w koce - skarży się pan Roman, którego syn leży na jednym z oddziałów.
Pojechaliśmy na miejsce z termometrem. Na zewnątrz minus pięć, na korytarzu jednego z oddziałów - trzynaście stopni. W gabinecie pani rzecznik praw pacjenta jest o kilka stopni więcej. Ale tam, mimo kaloryferów, włączona jest elektryczna "farelka". Gabinety dogrzewają również lekarze.
- Grzejemy non stop na całą parę, wydajemy na to ogromne pieniądze. Mimo to w pomieszczeniach może być chłodno, bo większość okien w szpitalu jest nieszczelna i nadaje się tylko do wymiany. Poza tym zbudowane w 1970 roku budynki naszego szpitala nigdy nie zostały ocieplone - przyznaje dyrektor szpitala psychiatrycznego Leszek Trojanowski.
Większość oddziałów, bo aż 70 procent, nigdy nie doczekała się kapitalnego remontu. Teraz wszystko się zmieni, bo placówka zakwalifikowała się do unijnego programu termomodernizacji (oprócz Srebrzyska, program obejmuje jeszcze sześć pomorskich szpitali).
Na początek, jeszcze w tym roku, dokończona zostanie wymiana okien w budynku szpitalnym nr 19 i ruszy remont oddziałów w "siedemnastce", gdzie stale przebywa około 150 pacjentów (w całym szpitalu jest ich około 400). A w ciągu kolejnych sześciu lat remontowane będą kolejno budynki nr 20 i 21.
Tak zmodernizowany szpital mniej będzie płacił GPEC-owi. Teraz, gdy zima jest mroźna, miesięczny koszt ogrzewania placówki przekracza sto tysięcy złotych, po termomodernizacji rachunki będą nawet o połowę mniejsze.
Oprócz wymiany wszystkich okien i drzwi zostaną wyremontowane dachy, a ściany zewnętrzne będą ocieplone. Koszt całej inwestycji to 25 mln zł. - Prace rozpoczną się natychmiast, jak tylko ruszy program unijny, prawdopodobnie w połowie roku. Przy okazji będziemy remontować szpitalne oddziały, żeby dostosować je do norm unijnych i wymogów sanepidu. W tym roku zamierzamy przygotować projekt do UE, dzięki któremu liczymy na specjalne środki - mówi Barbara Nikowska, specjalista ds. inwestycji na Srebrzysku.
Co się zmieni po remoncie? Przede wszystkim będą cywilizowane, estetyczne toalety przystosowane także dla osób niepełnosprawnych, pojawią się antypoślizgowe podłogi, nowe wyposażenie sal i specjalne pokoje dla odwiedzających. - Najpóźniej do 2016 roku standard całego szpitala poprawić się ma nieporównywalnie - zapewnia Nikowska.
Na Srebrzysku prowadzone są poważne inwestycje w ramach specjalnego programu restrukturyzacji szpitala.
- Teren placówki podzielony był na dwa tarasy - dolny i górny. 1 lutego formalnie oddajemy teren dolnego tarasu marszałkowi. Funkcjonujące tam biura administracji, laboratorium, aptekę, klub pacjenta zostały już przeniesione do remontowanego budynku wielofunkcyjnego w górnym tarasie - usłyszeliśmy w dziale technicznym szpitala.
Zakończona przeprowadzką inwestycja trwała rok czasu i kosztowała już około pięciu milionów. - Sporo pieniędzy, ale się opłaci, bo dzięki temu aż o 400 tys. zł zmniejszają się roczne koszta eksploatacyjne szpitala. Z ośmiu hektarów do utrzymania zostały przecież tylko cztery hektary - dodaje Barbara Nikowska.
Ale żeby Srebrzysko mogło normalnie funkcjonować, trzeba zbudować jeszcze drogę dojazdową do górnego tarasu, przenieść wodociąg, postawić portiernię oraz ogrodzić cały teren. Potrzebne na to 1,7 mln zł Urząd Marszałkowski powinien przekazać szpitalowi w połowie tego roku. Teren po dolnym tarasie samorząd województwa zamierza wystawić na sprzedaż.
Pojechaliśmy na miejsce z termometrem. Na zewnątrz minus pięć, na korytarzu jednego z oddziałów - trzynaście stopni. W gabinecie pani rzecznik praw pacjenta jest o kilka stopni więcej. Ale tam, mimo kaloryferów, włączona jest elektryczna "farelka". Gabinety dogrzewają również lekarze.
- Grzejemy non stop na całą parę, wydajemy na to ogromne pieniądze. Mimo to w pomieszczeniach może być chłodno, bo większość okien w szpitalu jest nieszczelna i nadaje się tylko do wymiany. Poza tym zbudowane w 1970 roku budynki naszego szpitala nigdy nie zostały ocieplone - przyznaje dyrektor szpitala psychiatrycznego Leszek Trojanowski.
Większość oddziałów, bo aż 70 procent, nigdy nie doczekała się kapitalnego remontu. Teraz wszystko się zmieni, bo placówka zakwalifikowała się do unijnego programu termomodernizacji (oprócz Srebrzyska, program obejmuje jeszcze sześć pomorskich szpitali).
Na początek, jeszcze w tym roku, dokończona zostanie wymiana okien w budynku szpitalnym nr 19 i ruszy remont oddziałów w "siedemnastce", gdzie stale przebywa około 150 pacjentów (w całym szpitalu jest ich około 400). A w ciągu kolejnych sześciu lat remontowane będą kolejno budynki nr 20 i 21.
Tak zmodernizowany szpital mniej będzie płacił GPEC-owi. Teraz, gdy zima jest mroźna, miesięczny koszt ogrzewania placówki przekracza sto tysięcy złotych, po termomodernizacji rachunki będą nawet o połowę mniejsze.
Oprócz wymiany wszystkich okien i drzwi zostaną wyremontowane dachy, a ściany zewnętrzne będą ocieplone. Koszt całej inwestycji to 25 mln zł. - Prace rozpoczną się natychmiast, jak tylko ruszy program unijny, prawdopodobnie w połowie roku. Przy okazji będziemy remontować szpitalne oddziały, żeby dostosować je do norm unijnych i wymogów sanepidu. W tym roku zamierzamy przygotować projekt do UE, dzięki któremu liczymy na specjalne środki - mówi Barbara Nikowska, specjalista ds. inwestycji na Srebrzysku.
Co się zmieni po remoncie? Przede wszystkim będą cywilizowane, estetyczne toalety przystosowane także dla osób niepełnosprawnych, pojawią się antypoślizgowe podłogi, nowe wyposażenie sal i specjalne pokoje dla odwiedzających. - Najpóźniej do 2016 roku standard całego szpitala poprawić się ma nieporównywalnie - zapewnia Nikowska.
Na Srebrzysku prowadzone są poważne inwestycje w ramach specjalnego programu restrukturyzacji szpitala.
- Teren placówki podzielony był na dwa tarasy - dolny i górny. 1 lutego formalnie oddajemy teren dolnego tarasu marszałkowi. Funkcjonujące tam biura administracji, laboratorium, aptekę, klub pacjenta zostały już przeniesione do remontowanego budynku wielofunkcyjnego w górnym tarasie - usłyszeliśmy w dziale technicznym szpitala.
Zakończona przeprowadzką inwestycja trwała rok czasu i kosztowała już około pięciu milionów. - Sporo pieniędzy, ale się opłaci, bo dzięki temu aż o 400 tys. zł zmniejszają się roczne koszta eksploatacyjne szpitala. Z ośmiu hektarów do utrzymania zostały przecież tylko cztery hektary - dodaje Barbara Nikowska.
Ale żeby Srebrzysko mogło normalnie funkcjonować, trzeba zbudować jeszcze drogę dojazdową do górnego tarasu, przenieść wodociąg, postawić portiernię oraz ogrodzić cały teren. Potrzebne na to 1,7 mln zł Urząd Marszałkowski powinien przekazać szpitalowi w połowie tego roku. Teren po dolnym tarasie samorząd województwa zamierza wystawić na sprzedaż.
Polecamy - Trzy czwarte nastolatek chce się odchudzać
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Re: Gdańsk.Pacjenci szpitala pschyciatrycznego ma
tlenoterapia
06.02.10, 18:22
To jest narazanie na utrate zdrowia pacjentow.Wychodzi przy okazji ,ze stan jest nie zgodny z wymogami sanepidu i ze tak jestod 40 lat i jeszcze 6 lat poczekaja pacjenci na zmiany. Te »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowa siatka połączeń OLT. Polecimy nawet ...
- Brytyjski okręt desantowy w Gdyni. Można ...
- Dramat w Słupsku: dwulatek katowany przez ...
- Długa to nie agencja nieruchomości. ...
- Dziś silny wiatr i zawieje. Jutro pogoda ...
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Gdynia: dwa napady na osiedlowe sklepiki
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Poznaj najniebezpieczniejsze ulice ...
- Życie Lecha Wałęsy: Sharon Stone i świat ...
- "Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ...
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Czas Gdyni: te inwestycje wpłynęły na ...
- Pół tony holenderskiej trawy w oponach [wideo]



