Gdańsk: Więcej kasy na badania młodych sportowców

Alicja Katarzyńska
20.12.2009 aktualizacja: 2009-12-20 19:21
A A A Drukuj
Bogdan Błoński, szef Wojewódzkiej Przychodni Sportowej w Gdańsku Fot. Dominik Werner / Agencja Ga
Drugi miesiąc Wojewódzka Przychodnia Sportowa świeci pustkami. Zabrakło pieniędzy na badania młodych sportowców. - W przyszłym roku kontrakt będzie większy, postaram się o to - obiecuje Leszek Czarnobaj, wicemarszałek ds. zdrowia
- Dwójka moich dzieci od kilku lat trenuje sport: pływanie i tenis - mówi Adam Milczarzyk z Gdańska. - To oznacza, że dwa razy w roku muszę być z nimi w przychodni sportowej na badaniach. Zaświadczenia od lekarzy są konieczne, by dzieci mogły kontynuować treningi. Kiedy zjawiliśmy się w listopadzie, usłyszeliśmy, że skończył się kontrakt.

Bogdan Błoński, kierownik przychodni sportowej przy ul. Lęborskiej w Gdańsku, w tym roku był w Funduszu trzy razy prosić o dodatkowe pieniądze, bezskutecznie. - Od listopada nie badamy nikogo - mówi Błoński. - Zdenerwowani rodzice odchodzą z kwitkiem. To jedyna przychodnia w Pomorskiem, w której na miejscu są wszyscy potrzebni specjaliści: internista, laryngolog, neurolog. Badania można wykonać jednego dnia. W innych przychodniach trwają one dłużej, specjaliści nie są tak dostępni, w niektórych wymaga się do nich skierowania.

W WPS badają się nie tylko młodzi sportowcy z Gdańska, przyjeżdżają też autokarami "wycieczki" ze Słupska, Lęborka, Kartuz. Jej atutem jest szeroka oferta od kwalifikowania do sportu amatorskiego, pracy zawodowej, po zaświadczenia dla osób zabezpieczających medycznie imprezy sportowe.

Pomoc młodym sportowcom zadeklarował Leszek Czarnobaj, wicemarszałek ds. zdrowia w Pomorskiem, sam sportowiec w młodości, trenował piłkę ręczną i koszykówkę. - W tym roku już nic nie zrobimy, ale będę rozmawiał z władzami Funduszu, by w przyszłym roku kontrakt był wystarczający - zapewnił nas Czarnobaj. - To nie są duże pieniądze, kilka tysięcy złotych, na pewno nie uratują szpitala. A dlaczego nie wspomóc czegoś, co dobrze funkcjonuje od lat?

Barbara Kawińska, wicedyrektor pomorskiego NFZ, dodaje: - Mamy kilka innych przychodni, w których zakontraktowaliśmy usługi medycyny sportowej. One jeszcze mają niewykorzystane kontrakty.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów