Kłótnia zatrzymała autobus
14.10.2009
aktualizacja: 2009-10-14 11:59
Mieszkańcy Osiedla Pięciu Wzgórz muszą codziennie chodzić ponad kilometr do najbliższego przystanku. Miasto nie może dogadać się z inwestorem, kto ma dokończyć drogę prowadzącą do budynków
ZOBACZ TAKŻE
- Kto zniszczył ścieżkę rowerową we Wrzeszczu (25-11-09, 08:00)
- Gdańsk: będzie hostel w miejscu przychodni? (18-11-09, 06:00)
- Zaopiekuj się oliwską wieżą. Inaczej pójdzie na żyletki (08-11-09, 16:42)
- Cztery pokoje dla rodziny po przejściach (05-11-09, 21:05)
- Pomorskie: Nielegalne przytulisko dla psów zlikwidowane (02-11-09, 23:00)
- Droga S22 wkrótce będzie oświetlona (20-10-09, 07:00)
- Niebezpieczne skrzyżowanie na Hallera (12-10-09, 19:48)
- Opłaty za przedszkole: gotówką czy konto? (01-10-09, 17:37)
- Z przeszkodami do autobusu (24-09-09, 19:32)
- Gdańsk: mieszkania za grunt i drogę (22-09-09, 19:45)
- Ujeścisko: będzie podjazd dla wózków (18-09-09, 17:04)
- Uczniowie czekają na huśtawki (17-09-09, 20:51)
- Wysiedleni z Letnicy się skarżą (06-09-09, 19:36)
- 50 lat bez drogi do domu (04-09-09, 20:56)
- Jesień życia bez dachu nad głową? (03-09-09, 20:17)
SERWISY
Spór trwa już ponad rok. I tyle czasu mieszkańcy bezskutecznie proszą o pętlę autobusową. Najbliższy przystanek mają przy skrzyżowaniu ul. Świętokrzyskiej i Wieżyckiej.
- Dojście tam to 15 min. Oczywiście dla młodego sprawnego człowieka. Co mają powiedzieć osoby w podeszłym wieku? Czy ktoś o nich pomyślał? A przecież czasem trzeba też zrobić zakupy i dotargać je do domu. No i co z młodymi matkami, które pod górkę pchają wózki? - denerwuje się Paweł Wiśniewski.
Mieszkańcy złożyli pismo w tej sprawie w Zarządzie Transportu Miejskiego. ZTM dokonał "wizji lokalnej" - czyli przejechał autobusem proponowaną trasę oraz zorganizował ankietę.
- Ponad 80 proc. mieszkańców poparło poprowadzenie linii autobusowej w głąb osiedla. Również przejazd pokazał, że autobusy mogą tam bezpiecznie wjeżdżać. Jedyne, czego nam potrzeba, to zatoka autobusowa na ul. Porębskiego - tłumaczy Wojciech Lemański z ZTM.
Zatoka jest niezbędna, bo na osiedlu znajdowałby się przystanek końcowy. Autobusy stałyby na nim co najmniej kilka minut. I tu zaczyna się problem. Mieczysław Kotłowski, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku: - Wykonanie takiej zatoki, gdyby nie wymagała zmian w instalacjach podziemnych, to trzy tygodnie. Ale nie możemy jej zbudować, bo droga nie należy do miasta.
Przede wszystkim jednak - jest niedokończona. Brakuje jej górnej warstwy asfaltu. W tej tymczasowej już robią się dziury. Kiedy pojawi się właściwy asfalt - nie wiadomo. Bo miasto oraz deweloper - Grupa Inwestycyjna Hossa - nie mogą się dogadać, kto powinien go położyć.
- W umowie o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste nie przejmowaliśmy na siebie zobowiązania do nieodpłatnego wybudowania dróg publicznych na Osiedlu Pięciu Wzgórz. Gotowi jesteśmy jednak wspólnie z miastem zrealizować tę inwestycję. Z taką propozycją wystąpiliśmy - mówi Antoni Józekowski, członek zarządu Hossy.
Gmina nie chce myśleć o kompromisie: - Wykonanie ul. Porębskiego należy do inwestorów, do czego byli zobowiązani w akcie notarialnym. Jeżeli ta sprawa w najbliższym czasie się nie rozwiąże, będziemy zmuszeni wkroczyć na drogę sądową - odpowiada Edyta Tombarkiewicz z biura prasowego magistratu.
- Dojście tam to 15 min. Oczywiście dla młodego sprawnego człowieka. Co mają powiedzieć osoby w podeszłym wieku? Czy ktoś o nich pomyślał? A przecież czasem trzeba też zrobić zakupy i dotargać je do domu. No i co z młodymi matkami, które pod górkę pchają wózki? - denerwuje się Paweł Wiśniewski.
Mieszkańcy złożyli pismo w tej sprawie w Zarządzie Transportu Miejskiego. ZTM dokonał "wizji lokalnej" - czyli przejechał autobusem proponowaną trasę oraz zorganizował ankietę.
- Ponad 80 proc. mieszkańców poparło poprowadzenie linii autobusowej w głąb osiedla. Również przejazd pokazał, że autobusy mogą tam bezpiecznie wjeżdżać. Jedyne, czego nam potrzeba, to zatoka autobusowa na ul. Porębskiego - tłumaczy Wojciech Lemański z ZTM.
Zatoka jest niezbędna, bo na osiedlu znajdowałby się przystanek końcowy. Autobusy stałyby na nim co najmniej kilka minut. I tu zaczyna się problem. Mieczysław Kotłowski, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku: - Wykonanie takiej zatoki, gdyby nie wymagała zmian w instalacjach podziemnych, to trzy tygodnie. Ale nie możemy jej zbudować, bo droga nie należy do miasta.
Przede wszystkim jednak - jest niedokończona. Brakuje jej górnej warstwy asfaltu. W tej tymczasowej już robią się dziury. Kiedy pojawi się właściwy asfalt - nie wiadomo. Bo miasto oraz deweloper - Grupa Inwestycyjna Hossa - nie mogą się dogadać, kto powinien go położyć.
- W umowie o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste nie przejmowaliśmy na siebie zobowiązania do nieodpłatnego wybudowania dróg publicznych na Osiedlu Pięciu Wzgórz. Gotowi jesteśmy jednak wspólnie z miastem zrealizować tę inwestycję. Z taką propozycją wystąpiliśmy - mówi Antoni Józekowski, członek zarządu Hossy.
Gmina nie chce myśleć o kompromisie: - Wykonanie ul. Porębskiego należy do inwestorów, do czego byli zobowiązani w akcie notarialnym. Jeżeli ta sprawa w najbliższym czasie się nie rozwiąże, będziemy zmuszeni wkroczyć na drogę sądową - odpowiada Edyta Tombarkiewicz z biura prasowego magistratu.
Polecamy - Wieje, łamie konary. Nie przestanie do czwartku
- 12 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
miasto ma za nic mieszkańców!?
jolkak11
14.10.09, 09:10
przecież płacimy podatki a autobusami też nie jeździmy darmo! Miasto nie pamięta o tym? Przecież mieszkamy w Gdańsku a nie w Hossowie i taka ulica jak Porębskiego już dawno nie jest typowo »
Najczęściej czytane24 htydzień




