Kłótnia zatrzymała autobus

Michał Jamroż
14.10.2009 aktualizacja: 2009-10-14 11:59
A A A Drukuj
Mieszkańcy Osiedla Pięciu Wzgórz muszą codziennie chodzić ponad kilometr do najbliższego przystanku. Miasto nie może dogadać się z inwestorem, kto ma dokończyć drogę prowadzącą do budynków
Spór trwa już ponad rok. I tyle czasu mieszkańcy bezskutecznie proszą o pętlę autobusową. Najbliższy przystanek mają przy skrzyżowaniu ul. Świętokrzyskiej i Wieżyckiej.

- Dojście tam to 15 min. Oczywiście dla młodego sprawnego człowieka. Co mają powiedzieć osoby w podeszłym wieku? Czy ktoś o nich pomyślał? A przecież czasem trzeba też zrobić zakupy i dotargać je do domu. No i co z młodymi matkami, które pod górkę pchają wózki? - denerwuje się Paweł Wiśniewski.

Mieszkańcy złożyli pismo w tej sprawie w Zarządzie Transportu Miejskiego. ZTM dokonał "wizji lokalnej" - czyli przejechał autobusem proponowaną trasę oraz zorganizował ankietę.

- Ponad 80 proc. mieszkańców poparło poprowadzenie linii autobusowej w głąb osiedla. Również przejazd pokazał, że autobusy mogą tam bezpiecznie wjeżdżać. Jedyne, czego nam potrzeba, to zatoka autobusowa na ul. Porębskiego - tłumaczy Wojciech Lemański z ZTM.

Zatoka jest niezbędna, bo na osiedlu znajdowałby się przystanek końcowy. Autobusy stałyby na nim co najmniej kilka minut. I tu zaczyna się problem. Mieczysław Kotłowski, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku: - Wykonanie takiej zatoki, gdyby nie wymagała zmian w instalacjach podziemnych, to trzy tygodnie. Ale nie możemy jej zbudować, bo droga nie należy do miasta.

Przede wszystkim jednak - jest niedokończona. Brakuje jej górnej warstwy asfaltu. W tej tymczasowej już robią się dziury. Kiedy pojawi się właściwy asfalt - nie wiadomo. Bo miasto oraz deweloper - Grupa Inwestycyjna Hossa - nie mogą się dogadać, kto powinien go położyć.

- W umowie o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste nie przejmowaliśmy na siebie zobowiązania do nieodpłatnego wybudowania dróg publicznych na Osiedlu Pięciu Wzgórz. Gotowi jesteśmy jednak wspólnie z miastem zrealizować tę inwestycję. Z taką propozycją wystąpiliśmy - mówi Antoni Józekowski, członek zarządu Hossy.

Gmina nie chce myśleć o kompromisie: - Wykonanie ul. Porębskiego należy do inwestorów, do czego byli zobowiązani w akcie notarialnym. Jeżeli ta sprawa w najbliższym czasie się nie rozwiąże, będziemy zmuszeni wkroczyć na drogę sądową - odpowiada Edyta Tombarkiewicz z biura prasowego magistratu.

Polecamy - Wieje, łamie konary. Nie przestanie do czwartku



Podziel się

  • 12 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

  • miasto ma za nic mieszkańców!? jolkak11 14.10.09, 09:10

    przecież płacimy podatki a autobusami też nie jeździmy darmo! Miasto nie pamięta o tym? Przecież mieszkamy w Gdańsku a nie w Hossowie i taka ulica jak Porębskiego już dawno nie jest typowo »