Mieszkańcy Letnicy: chcemy konkretów

Jowita Kiwnik, Anna Włodkowska, TVP Gdańsk
13.05.2008 aktualizacja: 2008-05-13 21:01
A A A Drukuj
- Nie znamy żadnych konkretów, a ludzie słuchają plotek i się denerwują - mówią Zofia Wypych, przewodnicząca i Mirosław Małysz, członek rady osiedla Letnica
Żyjemy plotkami - skarżą się mieszkańcy dzielnicy, w której przed Euro 2012 ma stanąć Baltic Arena. Kilka miesięcy temu urzędnicy obiecali im "łącznika", który będzie ich informował o planach dotyczących najbliższej okolicy. Powołano dopiero po interwencji mediów
ZOBACZ TAKŻE
- Katalog niewiadomych jest bogaty. Chodzą słuchy, że wszystkich wykupi deweloper, a my wylądujemy na bruku - mówią mieszkańcy Letnicy. - Ktoś widział mężczyznę, który robił zdjęcia budynków, ponoć na pamiątkę zanim na ich miejscu staną wieżowce.

- Nie wiemy, czy miasto pozwoli nam wykupić mieszkania - denerwuje się Bożena Skonieczna. - Czy podniosą nam czynsze. Czy remontować na własną rękę, czy czekać. Podobno mamy mieć nowe ogrzewanie [teraz mieszkańcy palą w piecach - red.] - ale nie wiadomo, jakie.

Przewodnicząca rady osiedla Letnica Zofia Wypych dodaje: - Władze Gdańska mają jakieś plany odnośnie dzielnicy, my co tydzień spotykamy się z mieszkańcami, ale nie jesteśmy w stanie przekazać im żadnych konkretów.

- Nikt nas o niczym nie informuje - wtrąca Mirosław Małysz, członek rady. - A ludzie nasłuchają się plotek i zaczynają się denerwować. Ostatnio usłyszeliśmy, że rewitalizacja została wstrzymana do końca roku, bo nie ma pieniędzy.

Wątpliwości mieszkańców mógłby rozwiać przedstawiciel Urzędu Miasta. Niestety, przez kilka miesięcy nie udało się go wyznaczyć. Tym problemem zainteresowaliśmy się jeszcze w lutym, wspólnie z TVP Gdańsk. Wówczas władze Gdańska obiecały, że osoba odpowiedzialna za kontakty z mieszkańcami osiedla pojawi się w Letnicy 1 marca (miał zastąpić pełnomocnika miasta, który po kilku spotkaniach zrezygnował ze stanowiska). Zapewniano nas, że będzie pełnił dyżury informacyjne dwa razy w tygodniu. Do dziś nie odbył się ani jeden. Dlaczego?

- Mieliśmy bardzo dużo pracy, powstał cały departament, który będzie odpowiedzialny za kwestię rewitalizacji - tłumaczy Grzegorz Lechman z referatu rewitalizacji UM w Gdańsku. - Musieliśmy skompletować zespół.

Ostatecznie osobą odpowiedzialną za kontakty z mieszkańcami Letnicy został Tadeusz Gleinert.

Czy to nie jest tak, że miasto powołało pana, bo sprawą zainteresowały się media - pytamy.

- Stanowisko było przygotowywane już wcześniej - zapewnia Gleinert. - Możemy tylko przeprosić mieszkańców dzielnicy, że tak długo to trwało. Będę dyżurował w czwartki w godz. 17-19, ale jeśli będą potrzebne częstsze czy dłuższe spotkania - nawet jeśli trzeba będzie spędzić tam cały dzień - jestem, oczywiście, do dyspozycji. Będę informował, jakie plany odnośnie dzielnicy ma miasto, jakie decyzje już zapadły, a jakie sprawy są w toku.

Pierwsze spotkanie, na którym będzie można zweryfikować wszystkie plotki, odbędzie się w czwartek (15 maja) o godz. 17 w siedzibie rady osiedla. - Przybędziemy tłumnie - zapowiedzieli przyszli sąsiedzi Baltic Areny.

Do 2012 r. Letnica ma przejść rewitalizację. Co to znaczy? Na terenie dawnych działek stanie stadion Baltic Arena. Wysoki na 50 m obiekt zajmie 35 ha powierzchni, będzie miał siedem kondygnacji (w tym dwie podziemne) i pomieści na trybunach 40 tys. widzów. W obiekcie będzie także m.in. dwupoziomowy pub i klub biznesowy. Budynki po jednej stronie ul. Uczniowskiej (po stronie stadionu, od ul. Marynarki Polskiej do budynku "starej szkoły") zostaną wyburzone pod budowę Trasy Sucharskiego. Ok. 70 mieszkających tam rodzin zostanie przesiedlonych w inne rejony Gdańska (kilkanaście już dostało mieszkania zastępcze). Nie wiadomo jeszcze dokładnie, jakie są plany miasta dotyczące reszty dzielnicy. Pozostałe budynki prawdopodobnie zostaną wyremontowane (jeśli są w stanie nadającym się do remontu), doprowadzone zostanie do nich ogrzewanie (nie wiadomo jeszcze, czy piece zastąpi ogrzewanie centralne, gazowe czy elektryczne), wyremontowane zostaną drogi - chodzą słuchy, że ul. Starowiejska ma być przekształcona w deptak - zniknie część komórek, w których mieszkańcy trzymają m.in. węgiel, zamiast nich mają się pojawić place zabaw dla dzieci i... boisko. Możliwe także, że część działek zostanie sprzedana prywatnym inwestorom.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów