Luźniej na ul. Havla. Ale kto tak pozwolił budować?

Michał Tusk
01.01.2012 aktualizacja: 2012-01-02 11:40
A A A Drukuj
Nowa Łódzka już teraz ukazuje mieszkańcom część swoich zalet Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta
Dzień przed Sylwestrem drogowcy dotrzymali słowa i skorygowali działanie sygnalizacji na skrzyżowaniu Havla i Świętokrzyskiej. Korki na tej ostatniej zmniejszyły się, choć nie tak bardzo jak życzyliby tego sobie kierowcy.
O skutkach ubocznych budowy al. Vaclava Havla (wcześniej nazywanej w miejskich planach Nową Łódzką) piszemy od tygodnia. Choć otwarcie inwestycji 23 grudnia znacznie ułatwiło wyjazd z Oruni Górnej czy Ujeściska w stronę Trasy W-Z i ul. Łostowickiej, dla niektórych oznaczało pogorszenie warunków jazdy. Mowa o kierowcach jadących ul. Świętokrzyską od strony Łostowic - a więc jednej z najszybciej rozwijających się dzielnic Gdańska.

Okazało się, że projektanci skrzyżowania Havla i Świętokrzyskiej stworzyli rozwiązanie, które na tym wlocie zamiast zwiększyć przepustowość - zmniejszyło ją.

Skutkiem były gigantyczne korki przez cały okres świąteczny - z 25 i 26 grudnia włącznie (choć z reguły są to dni o bardzo małym ruchu samochodowym). Po Bożym Narodzeniu drogowcy wzięli się za poprawki. Efektem było wyłączenie faz dla tramwajów (na które w tym miejscu poczekamy do marca) oraz maksymalne wydłużenie fazy zielonej dla Świętokrzyskiej. Otwarto także dla ruchu prawy pas wlotu tej ulicy - choć jest on przeznaczony dla kierowców, którzy nie boją się jazdy "na suwak" (bo tuż za skrzyżowaniem z Havla zamienia się on w krótki prawoskręt w osiedlową uliczkę).

Dzięki temu tu przed Sylwestrem korki były nieco mniejsze - występowały głównie w popołudniowym szczycie, choć trzeba pamiętać, że dopiero dziś okaże się, jak nowe skrzyżowanie sprawuje się przy pełnym obciążeniu - m.in. ze względu na powrót "ruchu szkolnego".

- Będziemy obserwować sytuację. Jeśli korki dalej będą występowały zmienimy kierunki pasów na wlocie Świętokrzyskiej, nie wykluczamy także, w ostateczności, poszerzenia tego wlotu o kolejny pas na wiosnę - mówi Andrzej Bojanowski, wiceprezydent Gdańska.

W magistracie trwa urzędnicze śledztwo, które ma określić, dlaczego rozwiązanie zmniejszające przepustowość umknęło uwadze specjalistów - i to w projekcie, który opiniowała większość drogowo-inwestycyjnych jednostek urzędu.

Polecamy - Otwarcie trasy W-Z. Na tę inwestycję czekaliśmy ponad 50 lat!



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 25 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów