Paraliż przy lotnisku przez ruch wahadłowy

Michał Tusk
09.10.2011 aktualizacja: 2011-10-09 21:42
A A A Drukuj
Lotnisko Gdańsk Rębiechowo Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta
  • Budowa nowego terminala na lotnisku w Gdańsku
  • Budowa nowego terminalu lotniska w Rębiechowie
Dziesiątki spóźnionych pasażerów i ogromne nerwy - tak przez dwa tygodnie wyglądał dojazd na gdańskie lotnisko. Wszystko przez ruch wahadłowy wprowadzony w związku z rozbudową portu w Rębiechowie
W tej sprawie czytelnicy "Gazety" interweniowali w ostatnich dniach kilkakrotnie. - Spóźniłem się na lot do Kopenhagi, bo nie przewidziałem, że 300 ostatnich metrów do terminalu pokonam autem w 30 minut. To jakaś granda i widzą to goście z zagranicy - mówił Ryszard Gumowski z Sopotu.

Narzekali też pasażerowie komunikacji miejskiej. - Przez ten ruch wahadłowy autobusy linii 110 i 210 spóźniały się niemiłosiernie - głównie tkwiąc przed lotniskiem, gdzie momentami ruch całkowicie był zablokowany - skarżyła się pani Aneta z Osowej.

Co dokładnie było przyczyną takich utrudnień? Krótkie zwężenie jezdni ul. Słowackiego, tuż przed wjazdem na przyteminalowy parking. Umiejscowiono je tak blisko postoju, że auta czekające na czerwonym świetle na wyjazd z niego blokowały możliwość jazdy kierowcom ze zwężonego odcinka pod terminal. Autobusy komunikacji miejskiej cierpiały podwójnie, bo np. linia 210 dwukrotnie korzysta podczas każdego kursu z jezdni Słowackiego przed terminalem (najpierw dojeżdżając na lotniskowy przystanek, a później jadąc dalej w kierunku Osowej).

Wielokrotnie w ostatnich dniach na miejsce udawała się policja, by odblokowywać zakorkowany odcinek. Na ręczne sterowanie momentami przechodzili sami wykonawcy remontu - wtedy wygaszano sygnalizatory i zastępowano je dwoma robotnikami z lizakami. Efekt był jednak mizerny.

- Rozumiem potrzebę remontu, ale przyjrzałem mu się z bliska - na wyłączonym pasie ruchu stała sobie koparka bez operatora i tyle. Wyglądało to tak, jakby wykonawca zorganizował sobie wygodne miejsce do trzymania sprzętu - mówi Ryszard Gumowski.

Najbardziej bulwersujące jest jednak co innego. Dziś inna firma, budująca dla miasta Trasę Słowackiego, otworzy jej odcinek od ronda przy biurowcach firmy Intel aż do samego terminalu. Tym samym zwężony odcinek będzie można elegancko ominąć. Pojawia się więc pytanie, czy z remontem nie można było poczekać właśnie do teraz - kiedy bez problemu można było zamknąć całą "starą" Słowackiego i bez oglądania się na kierowców ją przebudowywać?

Ustaliliśmy, że prace w miejscu zwężenia prowadzone są na zlecenie Portu Lotniczego - to element budowy nowego układu drogowego obsługującego powstający obecnie terminal.

Prezes lotniska Tomasz Kloskowski prosi pasażerów o wyrozumiałość. - Przepraszam wszystkich pasażerów, którzy mieli kłopoty przez te prace. Na dzień dzisiejszy trudno mi powiedzieć, dlaczego nie zsynchronizowano ich z otwarciem Nowej Słowackiego, niemniej zapewniam, że jesteśmy już prawie na finiszu wielkiej budowy, którą prowadzimy na lotnisku - mówi Kloskowski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów