PGE obiecuje: Energa Arena i atomowe spółki w Gdańsku
29.07.2010
aktualizacja: 2010-07-29 21:17
Jeśli kupimy Energę, zrezygnujemy z nazwy PGE Arena Gdańsk. By podkreślić znaczenie naszej nowej spółki, stadion nazywać się będzie Energa Arena Gdańsk - mówi Tomasz Zadroga, prezes PGE SA
ZOBACZ TAKŻE
- W niedzielę w Gdańsku protest przeciwników atomu (19-03-11, 10:00)
- PGE Arena osiada! To jak pierwszy krok dziecka (13-11-10, 07:00)
- Unia zmienia Pomorze. Miliardy na drogi, mariny i hale (04-08-10, 07:00)
- Atomowe obietnice prezesa PGE dla Pomorza - polemika (03-08-10, 16:57)
- Pomorscy politycy komentują obietnice prezesa Zadrogi (29-07-10, 22:00)
SERWISY
SONDAŻ
Mikołaj Chrzan: Kupiliście nazwę nowego stadionu w Gdańsku. W Sopocie budujecie europejską potęgę w żeńskiej siatkówce. Jak jeszcze chcecie wkupić się w łaski mieszkańców Pomorza, by przychylnym okiem spojrzeli na wasze plany zakupu gdańskiej Energi?
Tomasz Zadroga: - Prostuję: oba projekty nie mają nic wspólnego z naszymi staraniami o zakup Energi. Podjęliśmy je zanim ta kwestia w ogóle się pojawiła.
Kto w to uwierzy? Nagle firma, która nie ma związków z Pomorzem, zaczyna inwestować dziesiątki milionów złotych w sport akurat w naszym regionie. Tutaj, gdzie mieści się siedziba spółki, którą planuje kupić.
- Faktycznie wcześniej nie mieliśmy większych związków z Pomorzem, ale teraz będziemy je mieli, niezależnie od tego, czy kupimy Energę, czy nie.
Chodzi o elektrownię atomową?
- Tak, wszystko wskazuje na to, że pierwsza elektrownia atomowa w Polsce powstanie właśnie na Pomorzu. Proszę zwrócić uwagę choćby na nową nazwę wspomnianego zespołu siatkarek. Drużyna nazywa się Atom Trefl Sopot - sponsoring wykorzystujemy nie do promocji wprost naszej firmy, ale właśnie do promocji projektu jądrowego. Ale atom to nie jedyny nasz projekt w tym regionie: będziemy tu rozwijać energetyką wiatrową - duże elektrownie wiatrowe na morzu. Startujemy także w miejskim konkursie na budowę nowej elektrociepłowni w Gdańsku.
Wróćmy do atomu. W sobotę sprzyjający budowie elektrowni jądrowej mieszkańcy województwa odetchnęli z ulgą: premier Donald Tusk ogłosił, że Żarnowiec jest wciąż faworytem jeśli chodzi o prace nad wyborem miejsca budowy pierwszej elektrowni. Ostatnio z nieoficjalnych źródeł słychać było, że wyprzedza nas zachodniopomorski Kopań.
- Premier Tusk wypowiedział się tak jednoznacznie na temat Żarnowca, bo ma dostęp do aktualnych, wiarygodnych informacji, także od naszej firmy, która prowadzi intensywne analizy w potencjalnych miejscach budowy elektrowni. Uważam, że słowa premiera powinny przeciąć wszelkie spekulacje. Proszę nie zwracać uwagi na anonimowe opinie rzekomych "dobrze poinformowanych". Żarnowiec jest nadal numerem 1.
Ale nawet z rankingu ogłoszonego przez Ministerstwo Gospodarki wynika, ze problemem Żarnowca jest chłodzenie elektrowni. Wody w jeziorze jest za mało...
- To żadna tajemnica. Rzeczywiście wody w jeziorze jest za mało, by w tzw. otwartym układzie efektywnie chłodzić elektrownię o planowanej przez nas mocy - łącznie ok. 3000 MW. Ale są na to rozwiązania. Mówi się m.in. o budowie kanału, który połączyłby jezioro Żarnowieckie z Morzem Bałtyckim. Nasi eksperci nie są jednak jeszcze pewni, czy taki kanał wystarczy. Być może trzeba będzie postawić na tzw. zamknięty obieg chłodzenia i zbudować przy elektrowni chłodnie kominowe. Żaden problem.
To może podrożyć koszty inwestycji.
- W skali całego projektu to góra kilka procent. Poza tym znamy z prasy deklaracje Teresy Kamińskiej, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, która mówiła, że województwo chce pokryć koszty budowy kanału, tak, by nie było to obciążanie dla inwestora elektrowni. Jeśli okaże się, że kanał nie jest wystarczającym rozwiązaniem, to może poprosimy ich, by zamiast niego wsparli budowę chłodni kominowych.
Kiedy możemy spodziewać się ostatecznej decyzji?
- Miejsce budowy pierwszej elektrowni chcemy wybrać do końca roku.
Ministerstwo Gospodarki w rankingu przedstawiło w marcu ranking 28 lokalizacji.
- Na naszej krótkiej liście jest sześć. W naszych działaniach skupiamy się nad nimi.
Dlaczego akurat sześć?
- Zgodnie z decyzją rządu w Polsce mają powstać dwie elektrownie jądrowe. Dlatego szukamy dwóch spełniających wszystkie wymogi lokalizacji. Dodatkowo musimy mieć przygotowane równie dobre lokalizacje awaryjne, gdyby się okazało, że któraś z głównych lokalizacji ma wadę, która wyjdzie np. po badaniach sejsmologicznych.
Kto jest w tej szóstce, oprócz Żarnowca i Kopania?
- Klempicz nad Wartą w województwie wielkopolskim, jedno miejsce w woj. mazowieckim oraz dwie inne lokalizacje w woj. pomorskim.
Tomasz Zadroga: - Prostuję: oba projekty nie mają nic wspólnego z naszymi staraniami o zakup Energi. Podjęliśmy je zanim ta kwestia w ogóle się pojawiła.
Kto w to uwierzy? Nagle firma, która nie ma związków z Pomorzem, zaczyna inwestować dziesiątki milionów złotych w sport akurat w naszym regionie. Tutaj, gdzie mieści się siedziba spółki, którą planuje kupić.
- Faktycznie wcześniej nie mieliśmy większych związków z Pomorzem, ale teraz będziemy je mieli, niezależnie od tego, czy kupimy Energę, czy nie.
Chodzi o elektrownię atomową?
- Tak, wszystko wskazuje na to, że pierwsza elektrownia atomowa w Polsce powstanie właśnie na Pomorzu. Proszę zwrócić uwagę choćby na nową nazwę wspomnianego zespołu siatkarek. Drużyna nazywa się Atom Trefl Sopot - sponsoring wykorzystujemy nie do promocji wprost naszej firmy, ale właśnie do promocji projektu jądrowego. Ale atom to nie jedyny nasz projekt w tym regionie: będziemy tu rozwijać energetyką wiatrową - duże elektrownie wiatrowe na morzu. Startujemy także w miejskim konkursie na budowę nowej elektrociepłowni w Gdańsku.
Wróćmy do atomu. W sobotę sprzyjający budowie elektrowni jądrowej mieszkańcy województwa odetchnęli z ulgą: premier Donald Tusk ogłosił, że Żarnowiec jest wciąż faworytem jeśli chodzi o prace nad wyborem miejsca budowy pierwszej elektrowni. Ostatnio z nieoficjalnych źródeł słychać było, że wyprzedza nas zachodniopomorski Kopań.
- Premier Tusk wypowiedział się tak jednoznacznie na temat Żarnowca, bo ma dostęp do aktualnych, wiarygodnych informacji, także od naszej firmy, która prowadzi intensywne analizy w potencjalnych miejscach budowy elektrowni. Uważam, że słowa premiera powinny przeciąć wszelkie spekulacje. Proszę nie zwracać uwagi na anonimowe opinie rzekomych "dobrze poinformowanych". Żarnowiec jest nadal numerem 1.
Ale nawet z rankingu ogłoszonego przez Ministerstwo Gospodarki wynika, ze problemem Żarnowca jest chłodzenie elektrowni. Wody w jeziorze jest za mało...
- To żadna tajemnica. Rzeczywiście wody w jeziorze jest za mało, by w tzw. otwartym układzie efektywnie chłodzić elektrownię o planowanej przez nas mocy - łącznie ok. 3000 MW. Ale są na to rozwiązania. Mówi się m.in. o budowie kanału, który połączyłby jezioro Żarnowieckie z Morzem Bałtyckim. Nasi eksperci nie są jednak jeszcze pewni, czy taki kanał wystarczy. Być może trzeba będzie postawić na tzw. zamknięty obieg chłodzenia i zbudować przy elektrowni chłodnie kominowe. Żaden problem.
To może podrożyć koszty inwestycji.
- W skali całego projektu to góra kilka procent. Poza tym znamy z prasy deklaracje Teresy Kamińskiej, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, która mówiła, że województwo chce pokryć koszty budowy kanału, tak, by nie było to obciążanie dla inwestora elektrowni. Jeśli okaże się, że kanał nie jest wystarczającym rozwiązaniem, to może poprosimy ich, by zamiast niego wsparli budowę chłodni kominowych.
Kiedy możemy spodziewać się ostatecznej decyzji?
- Miejsce budowy pierwszej elektrowni chcemy wybrać do końca roku.
Ministerstwo Gospodarki w rankingu przedstawiło w marcu ranking 28 lokalizacji.
- Na naszej krótkiej liście jest sześć. W naszych działaniach skupiamy się nad nimi.
Dlaczego akurat sześć?
- Zgodnie z decyzją rządu w Polsce mają powstać dwie elektrownie jądrowe. Dlatego szukamy dwóch spełniających wszystkie wymogi lokalizacji. Dodatkowo musimy mieć przygotowane równie dobre lokalizacje awaryjne, gdyby się okazało, że któraś z głównych lokalizacji ma wadę, która wyjdzie np. po badaniach sejsmologicznych.
Kto jest w tej szóstce, oprócz Żarnowca i Kopania?
- Klempicz nad Wartą w województwie wielkopolskim, jedno miejsce w woj. mazowieckim oraz dwie inne lokalizacje w woj. pomorskim.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień






