Jan Komasa: nagroda na festiwalu to mój start w dorosłość

Przemysław Gulda
12.06.2011 aktualizacja: 2011-06-12 21:16
A A A Drukuj
Jan Komasa Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta
To były niezwykle intensywne trzy lata. Największy problem polegał na tym, żeby przez cały ten czas utrzymać ten sam, wysoki poziom energii - opowiada reżyser Jan Komasa nagrodzony Srebrnymi Lwami 36. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych.
Młody reżyser przywiózł do Gdyni film "Sala samobójców" - był on znany festiwalowej publiczności i akredytowanym dziennikarzom już wcześniej, kinową premierę miał kilka miesięcy temu. I już wtedy zbierał świetne recenzje i ciepłe opinie większości widzów. I w jednych, i w drugich powtarzały się zachwyty nad autentycznością obrazu współczesnej polskiej młodzieży, ale i nad uniwersalnością tej wizji. Nic więc dziwnego, że film od początku typowany był na jednego z festiwalowych faworytów. Jurorzy wyszli naprzeciw oczekiwaniom publiczności - reżyser zdobył nagrodę Srebrnych Lwów, jeden z najważniejszych festiwalowych laurów.

- Widzę ten film przede wszystkim jako zachętę dla młodych ludzi, żeby nie bali się być sobą, nie bali się wyrażać siebie, rozwijać się w kierunku, który uznają za ważny - opowiadał Komasa tuż po wręczeniu nagrody. - Żeby słuchali starszych. Ale nie za bardzo.

Praca nad jego reżyserskim debiutem trwała ponad trzy lata. W tym czasie skromny projekt dyplomowy rozrósł się do rozmiarów pełnowymiarowej fabuły, w której na dodatek dużą część stanowią sceny animowane.

- Największym problemem było utrzymanie przez cały ten czas tego samego, wysokiego poziomu energii - wspominał reżyser. - A funkcjonować na tak wysokim poziomie przez tak długi czas było nam wszystkim bardzo trudno. Ja sam w tym czasie przeżywałem liczne wzloty i spadki mocy, czasem dość długotrwałe. Trudno było mi też czasem pogodzić pracę na planie z życiem rodzinnym. Kiedy zaczynałem pracę nad tym projektem, już miałem małe dziecko, w trakcie realizacji filmu urodziło mi się drugie.

Reżyser ujawnił także swoje plany na najbliższą przyszłość. Z jednej strony pozostaje w kręgu podobnej tematyki - wchodzenia w dorosłość, dojrzewania, relacji między młodymi ludźmi, ale z drugiej - przenosi te sprawy w zupełnie inną rzeczywistość. To nie będzie bowiem film współczesny, jego akcja będzie się działa podczas Powstania Warszawskiego.

- To będzie opowieść o dojrzewaniu w czasach ekstremalnych - opowiadał Komasa - o zakochiwaniu się w dobie historycznego kataklizmu.

Ciesząc się z nagrody, reżyser dodał jeszcze: - Mam wrażenie, że ten laur jest dla mnie prawdziwym startem w dorosłość. Zważywszy, że nie mam jeszcze trzydziestu lat, to odpowiedni moment, żeby taki start wykonać.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów