Film Marcina Wrony: to także moja krew

Katarzyna Fryc
18.09.2009 aktualizacja: 2009-09-19 00:50
A A A Drukuj
Moja krew Fot. Only the Best :-)) Only the Best :-))
Kwadrans po projekcji emocje łamały mi głos. Ten film nie daje mi spokoju. "Moja krew", rewelacyjny debiut Marcina Wrony - o tym, komu przyznałaby prywatne Złote Lwy, pisze Katarzyna Fryc, "Gazeta Wyborcza Trójmiasto"
Nieczęsto zdarza się, by debiutujący reżyser pokazał obraz tak dojrzały. Historia umierającego boksera, który pragnie zostawić coś po sobie, choćby dobry uczynek i wspomnienia, otrzymuje moje osobiste Złote Lwy.

Na Srebrne Lwy zasługują urocza komedia makabryczna "Rewers" Borysa Lankosza i jeszcze jeden obraz obracający się w kręgu makabry, tym razem już na serio: "Dom zły" Wojciecha Smarzowskiego, film o niszczącej sile dynamitu.

Nagrodę specjalną przyznałabym dziełu wyjątkowemu - śmiałej, artystycznie przemyślanej adaptacji "Wojny polsko-ruskiej" w reżyserii Xawerego Żuławskiego. Nagrodę za debiut reżyserski dałabym Katarzynie Rosłaniec za wstrząsające "Galerianki".

Mam kłopot z wyborem najlepszej roli żeńskiej. Chyba takiej nie było, bo tegoroczne produkcje dyskryminują aktorki! Miałabym tylko wielką ochotę chwalić Krystynę Jandę za lekkość i dowcip roli matki w "Rewersie".

Za to dobrych ról męskich mamy pod dostatkiem. Dla mnie królem tego festiwalu jest Borys Szyc: trzy znakomite główne role ("Wojna polsko-ruska", "Handlarz cudów" Bolesława Pawicy i Jarosława Szody, "Enen" Feliksa Falka), a obok niego na tronie zasiada Eryk Lubos, bokser z "Mojej krwi". Najlepsza rola drugoplanowa? Z radością dałabym ją gdyńskiemu aktorowi Grzegorzowi Wolfowi za poprowadzoną z wyczuciem rolę pacjenta szpitala psychiatrycznego w "Enenie". Co roku na festiwalu przyznawana jest nagroda za najlepszy debiut aktorski - zasługuje na nią uzdolniony Mateusz Kościukiewicz, Janek z "Wszystko co kocham" (reż. Jacek Borcuch). Na pewno jeszcze o nim usłyszymy. Bez nagrody nie powinien opuszczać Gdyni Mikołaj Trzaska (muzyka w "Domu złym"), Adam Bajerski (zdjęcia do "Miasta z morza") i Michał Hrisulidis (scenografia do "Afonii i pszczół").

Polecamy - serwis specjalny - 34. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów